W środę 17 września w bocheńskim Kinie Regis odbyła się gala finałowa pierwszej edycji Bochnia International AI Film Festival. Publiczność dopisała, a reakcje po projekcjach były entuzjastyczne. Pokazane filmy prezentowały bardzo wysoki poziom i były przy tym mocno zróżnicowane — zarówno pod względem stylu i konwencji, jak i podejmowanej tematyki.
Do tegorocznej edycji zgłoszono ponad 300 filmów z 43 krajów. Do finałowego pokazu jury zakwalifikowało piętnaście z nich.
Laureaci:
I miejsce — „Far away home”, reż. Siping Song (Chiny). Nagroda: czek na 1200 dolarów oraz statuetka wyrzeźbiona w soli.
II miejsce — „Sinuca de Bico (Cornered)”, reż. Odair Faleco i Davi Moori (Brazylia). Nagroda: czek na 800 dolarów.
III miejsce — „An Artist”, reż. Abel Art (Francja). Nagroda: czek na 500 dolarów.
Po odbiór nagrody osobiście przyjechał do Bochni Odair Faleco.
Pokaz poprzedziło wprowadzenie Aleksandra Kropidłowskiego, który przystępnie wyjaśnił widzom nieobeznanym z technologią, na czym polega praca z narzędziami AI i jak wygląda proces twórczy. Przede wszystkim jednak — że sztuczna inteligencja pozostaje narzędziem, a kreatywność jest po stronie człowieka.
Organizatorami festiwalu byli Urząd Miasta Bochnia, Miejski Dom Kultury oraz Pixel Frame Studio. Pomysłodawcą jest dyrektor artystyczny festiwalu Rafał Kijas — jedyny Polak nominowany w tym roku do Grand Prix festiwalu w Cannes, w kwietniu, za film „KHLYST”.
Skalą i międzynarodowym zasięgiem wydarzenie wykracza poza to, co do tej pory działo się w Bochni. Organizatorzy zapowiadają, że to dopiero początek: festiwal ma odbywać się co roku i budować markę miasta na styku kina i nowych technologii.
KBC24 Bochnia Powiat Region






