Obwodnica Łapczycy – obietnice od lat, a samochody nadal stoją w korkach. Czy ta droga w ogóle powstanie?
· 8 min czytania
Wielkość tekstu
Miała rozwiązać wieloletnie problemy komunikacyjne, poprawić bezpieczeństwo mieszkańców i wyprowadzić intensywny ruch samochodowy z centrum miejscowości. Tymczasem obwodnica Łapczycy od kilkudziesięciu lat pozostaje niezrealizowaną inwestycją. Mieszkańcy protestowali, blokowali drogę krajową i domagali się konkretnych działań. Później nadzieje pokładano w autostradzie A4, która miała odciążyć miejscowość. Choć początkowo sytuacja się poprawiła, dziś w godzinach szczytu korki ponownie dają się we znaki kierowcom. Coraz więcej samochodów omija również centrum Łapczycy lokalnymi drogami. Czy mieszkańcy doczekają się w końcu obwodnicy?
Droga krajowa nr 94 przebiegająca przez centrum Łapczycy od wielu lat stanowi poważny problem komunikacyjny dla mieszkańców. Każdego dnia trasą przejeżdżają tysiące samochodów osobowych i ciężarowych. W godzinach porannych oraz popołudniowych tworzą się zatory, a wyjazd z posesji lub dróg podporządkowanych bywa wyjątkowo utrudniony.
Problemem nie są jednak wyłącznie korki. Ruchliwa droga przebiega bezpośrednio obok domów mieszkalnych, prywatnych posesji, chodników i przejść dla pieszych. Mieszkańcy od lat zwracają uwagę na hałas, spaliny oraz zagrożenie bezpieczeństwa.
Jak poważne mogą być konsekwencje zdarzeń drogowych na tej trasie, pokazała poniedziałkowa kolizja z 26 października. Kierujący BMW, po zderzeniu z Renault, przejechał przez chodnik i uderzył w przydomowe ogrodzenie. Samochód znalazł się więc w miejscu, z którego na co dzień korzystają piesi.
Choć pojedyncze zdarzenie drogowe nie przesądza o konieczności budowy nowej trasy, ponownie skłania do dyskusji o bezpieczeństwie mieszkańców Łapczycy.
Mieszkańcy mieli dość. W 2009 roku zablokowali drogę
Historia starań o obwodnicę Łapczycy sięga wielu lat wstecz. Jeszcze przed wybudowaniem autostrady A4 przez centrum miejscowości odbywał się intensywny ruch tranzytowy, w tym ogromna liczba samochodów ciężarowych.
Mieszkańcy wielokrotnie domagali się wyprowadzenia ruchu poza zabudowany obszar wsi. Ich determinacja doprowadziła nawet do zorganizowania blokady ówczesnej drogi krajowej nr 4.
W czerwcu 2009 roku ponad 300 osób wyszło na drogę w centrum Łapczycy, protestując przeciwko wieloletniemu odkładaniu budowy obwodnicy. Uczestnicy przechodzili przez przejście dla pieszych, wstrzymując ruch samochodowy na około godzinę.
Na transparentach zwracano uwagę nie tylko na niespełnione obietnice, ale przede wszystkim na bezpieczeństwo dzieci i pozostałych mieszkańców.
Protest był wyraźnym sygnałem, że lokalna społeczność nie zamierza dłużej godzić się z sytuacją, w której jedna z głównych tras komunikacyjnych regionu przecina centrum miejscowości.
Autostrada A4 miała rozwiązać problem. Poprawa nie trwała jednak wiecznie
Przez wiele lat jednym z najważniejszych argumentów przemawiających za odkładaniem obwodnicy była planowana budowa autostrady A4.
Zakładano, że po oddaniu jej do użytku znaczna część ruchu tranzytowego przeniesie się na nową trasę, a dotychczasowa droga krajowa zostanie odciążona.
Po uruchomieniu odcinka autostrady między Krakowem a Tarnowem pod koniec 2012 roku sytuacja rzeczywiście wyraźnie się poprawiła. Ruch samochodowy zmalał, a wielogodzinne korki przestały być tak uciążliwe jak wcześniej.
Jednak wraz z upływem lat liczba pojazdów ponownie zaczęła rosnąć. Dziś kierowcy korzystający z drogi krajowej nr 94 coraz częściej napotykają zatory, szczególnie w godzinach szczytu.
Dodatkowym problemem są utrudnienia na autostradzie A4. W przypadku poważnych kolizji, wypadków czy zablokowania przejazdu część ruchu przenosi się na drogę krajową nr 94, powodując kolejne utrudnienia w Łapczycy.
Mieszkańcy, którzy przed laty liczyli, że autostrada definitywnie rozwiąże ich problemy komunikacyjne, nadal muszą mierzyć się z uciążliwościami wynikającymi z dużego natężenia ruchu.
Blisko 18 tysięcy pojazdów na dobę
Skalę obciążenia drogi pokazują wyniki Generalnego Pomiaru Ruchu przeprowadzonego w 2025 roku.
Według danych Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad przez analizowany odcinek DK94 w Łapczycy przejeżdża średnio około 17,8 tysiąca pojazdów na dobę.
Dla porównania podczas poprzedniego pomiaru w 2021 roku odnotowano około 17,1 tysiąca pojazdów dziennie.
Jednocześnie z analiz drogowców wynika, że około 57 procent pojazdów przejeżdżających przez Łapczycę kieruje się do Bochni. Za zjazdem do miasta natężenie ruchu spada do około 7,8 tysiąca pojazdów na dobę.
Oznacza to, że duża część ruchu ma charakter lokalny i dojazdowy, co stanowi istotny argument przy ocenie potencjalnych korzyści z budowy obwodnicy.
Czy pomiary pokazują rzeczywistą skalę problemu? Kierowcy omijają korki przez Górny Gościniec
Pojawia się jednak pytanie, na ile oficjalne pomiary natężenia ruchu na drodze krajowej nr 94 odzwierciedlają rzeczywistą skalę problemów komunikacyjnych w Łapczycy. Coraz więcej kierowców, chcąc uniknąć korków w centrum miejscowości, wybiera alternatywne trasy prowadzące lokalnymi drogami.
Jedną z takich tras jest tzw. Górny Gościniec, którym kierowcy omijają najbardziej zakorkowane fragmenty drogi krajowej nr 94. Szczególnie w godzinach szczytu przejazd lokalnymi drogami może okazać się szybszy niż oczekiwanie w długich zatorach na głównej trasie.
W efekcie część ruchu samochodowego przenosi się na drogi lokalne, które nie są przystosowane do obsługi tak dużego natężenia ruchu. Większa liczba pojazdów oznacza nie tylko dodatkowy hałas i uciążliwości dla mieszkańców, ale również szybsze zużywanie nawierzchni. Drogi, które powinny służyć przede wszystkim lokalnej społeczności, zaczynają pełnić funkcję alternatywnych tras przejazdu.
Czy zatem oficjalne pomiary ruchu na DK94 pokazują pełną skalę problemu, skoro część kierowców świadomie omija zakorkowane centrum Łapczycy? Sam pomiar liczby samochodów przejeżdżających drogą krajową nie uwzględnia pojazdów, które wybierają alternatywne trasy przez sąsiednie osiedla i lokalne drogi.
Nie oznacza to, że dane GDDKiA są nieprawidłowe. Pokazują one natężenie ruchu na konkretnym odcinku drogi. Nie muszą jednak przedstawiać pełnego obrazu ruchu w całej miejscowości i jej najbliższym otoczeniu.
Warto więc postawić pytanie, ile samochodów rzeczywiście przejeżdża przez Łapczycę i jej okolice, uwzględniając również drogi wykorzystywane do omijania korków. Bez takich danych trudno jednoznacznie ocenić skalę ruchu, który rozkłada się na pozostałe trasy.
To istotny aspekt, który powinien zostać uwzględniony podczas dalszych analiz dotyczących zasadności budowy obwodnicy. Problem komunikacyjny Łapczycy nie ogranicza się bowiem wyłącznie do drogi krajowej nr 94. Dotyczy również mieszkańców terenów położonych przy lokalnych trasach, którymi kierowcy próbują ominąć zatory.
W praktyce brak obwodnicy może prowadzić do dalszego rozpraszania intensywnego ruchu samochodowego na kolejne drogi lokalne, zamiast do jego skutecznego wyprowadzenia poza tereny zabudowane.
Obwodnica była już przygotowywana. Co się stało z planami?
Przed laty opracowywano koncepcję obwodnicy Łapczycy o długości około pięciu kilometrów. W 2010 roku uzyskano nawet decyzję środowiskową dotyczącą planowanej inwestycji.
Ostatecznie przedsięwzięcie nie otrzymało jednak finansowania, a przygotowania nie doprowadziły do rozpoczęcia budowy. Z upływem czasu wcześniejsza decyzja środowiskowa utraciła ważność.
W lipcu 2026 roku Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad informowała, że nie prowadzi prac przygotowawczych dotyczących obwodnicy Łapczycy.
Drogowcy zwracali uwagę na wyniki pomiarów natężenia ruchu oraz fakt, że znaczna część kierowców podróżuje do Bochni, a nie przejeżdża przez miejscowość tranzytem.
Temat powrócił. Wójt zapowiedział wystąpienie do ministra
We wrześniu 2026 roku sprawa obwodnicy ponownie stała się przedmiotem rozmów samorządowców z Generalną Dyrekcją Dróg Krajowych i Autostrad.
W spotkaniu z dyrektorem krakowskiego oddziału GDDKiA Maciejem Ostrowskim uczestniczyli wójt gminy Bochnia Marek Bzdek, radni z Łapczycy oraz sołtys miejscowości.
Podczas rozmów przedstawiciele samorządu otrzymali informację, że decyzja o wpisaniu przygotowania inwestycji do realizacji należy do Ministerstwa Infrastruktury.
Wójt Marek Bzdek zapowiedział wystąpienie do ministra infrastruktury Dariusza Klimczaka z wnioskiem o wpisanie obwodnicy Łapczycy do Programu Budowy Obwodnic oraz uwzględnienie jej w przyszłych planach inwestycyjnych.
O tych działaniach KBC24.pl informował już 16 września.
Do starań o budowę obwodnicy włączyły się również władze Bochni. Burmistrz Magdalena Łacna w piśmie z 15 października zadeklarowała poparcie dla inwestycji i gotowość do współpracy na szczeblu ministerialnym.
Jednocześnie zaznaczyła, że ze względu na sytuację budżetową miasta deklaracja nie oznacza zobowiązania do współfinansowania przedsięwzięcia.
Czy obwodnica Łapczycy rzeczywiście powstanie?
Na dzień 27 października 2026 roku nie ma potwierdzonej decyzji o realizacji obwodnicy Łapczycy ani konkretnego terminu rozpoczęcia jej budowy.
Wieloletnia historia inwestycji pokazuje, że same deklaracje i rozmowy nie gwarantują rozpoczęcia prac. Przed mieszkańcami oraz samorządowcami pozostaje więc długa droga do ewentualnej realizacji przedsięwzięcia.
Jednocześnie utrzymujące się duże natężenie ruchu, korki oraz zagrożenia związane z przebiegiem drogi krajowej przez centrum miejscowości sprawiają, że temat obwodnicy wciąż pozostaje aktualny.
Co więcej, omijanie korków przez Górny Gościniec i inne lokalne drogi pokazuje, że problemy komunikacyjne mogą wykraczać daleko poza samą DK94. Bez kompleksowej analizy obejmującej również alternatywne trasy trudno będzie ocenić rzeczywiste potrzeby komunikacyjne mieszkańców.
Mieszkańcy protestowali już kilkanaście lat temu, domagając się bezpieczniejszej drogi i wyprowadzenia ruchu poza centrum wsi. Później nadzieje wiązano z autostradą A4. Dziś temat wraca ponownie.
Czy tym razem za deklaracjami pójdą konkretne decyzje, czy mieszkańcy Łapczycy przez kolejne lata będą jedynie słyszeć o planach budowy obwodnicy, stojąc w korkach i obserwując coraz większy ruch na lokalnych drogach?
Komentarze