Przejdź do treści
Daj nam znać
NA BIEŻĄCO

Polityczne trzęsienie ziemi! Sześciu włodarzy z powiatu bocheńskiego nie będzie mogło ponownie kandydować. PSL zapowiada referendum!

· 6 min czytania
Wielkość tekstu

Zaledwie dwa głosy zdecydowały o przyszłości tysięcy samorządowców w Polsce. Sejm odrzucił projekt zniesienia dwukadencyjności wójtów, burmistrzów i prezydentów miast. Decyzja ma bezpośrednie konsekwencje również dla powiatu bocheńskiego. Jeśli przepisy nie zostaną zmienione, aż sześciu obecnych gospodarzy tutejszych gmin nie będzie mogło ubiegać się o ponowny wybór w 2029 roku. Polskie Stronnictwo Ludowe odpowiada na decyzję parlamentarzystów zapowiedzią referendum w sprawie ograniczenia liczby kadencji posłów i senatorów.

 

Sejm zdecydował. Dwie kadencje i koniec

W czwartek, 22 października 2026 roku, Sejm głosował nad przygotowanym przez Polskie Stronnictwo Ludowe projektem nowelizacji Kodeksu wyborczego. Jego głównym założeniem było zniesienie obowiązującego od 2018 roku ograniczenia do dwóch kadencji dla wójtów, burmistrzów i prezydentów miast.

Projekt przewidywał również zniesienie zakazu jednoczesnego kandydowania na stanowisko wójta, burmistrza lub prezydenta miasta oraz do rady powiatu albo sejmiku województwa.

Wynik głosowania okazał się niezwykle wyrównany:

  • 213 posłów poparło proponowane zmiany.
  • 215 posłów zagłosowało przeciw.
  • 9 posłów wstrzymało się od głosu.
  • 23 posłów nie uczestniczyło w głosowaniu.

Projekt nie uzyskał wymaganej większości i został odrzucony. O jego losie przesądziły zaledwie dwa głosy.

Oznacza to, że pozostają w mocy przepisy, zgodnie z którymi osoba dwukrotnie wybrana na wójta, burmistrza lub prezydenta tego samego miasta lub gminy nie może ponownie kandydować na to stanowisko.

Do limitu wliczane są kadencje rozpoczęte po wyborach samorządowych w 2018 roku. Dlatego dla części gospodarzy gmin obecna kadencja 2024–2029 jest drugą i zarazem ostatnią, jeśli prawo nie zostanie zmienione.

Kto w powiecie bocheńskim nie będzie mógł ponownie kandydować w 2029 roku?

Decyzja Sejmu ma szczególne znaczenie dla samorządów powiatu bocheńskiego. Spośród dziewięciu gmin aż sześć jest zarządzanych przez włodarzy, którzy wygrali wybory zarówno w 2018, jak i w 2024 roku.

Przy obecnych przepisach w wyborach w 2029 roku na ten sam urząd nie będą mogli ponownie kandydować:

  1. Marek Bzdek – wójt gminy Bochnia. Sprawuje urząd od 2014 roku, a wybory w 2024 roku wygrał po raz trzeci. Ponieważ został wybrany również w 2018 roku, wykorzystał już limit dwóch kadencji liczonych od wprowadzenia nowych przepisów.
  2. Jan Pająk – wójt gminy Drwinia. Kieruje gminą od 2010 roku. W 2024 roku mieszkańcy ponownie powierzyli mu urząd. Zgodnie z obowiązującymi zasadami nie będzie mógł ubiegać się o kolejną kadencję w 2029 roku.
  3. Tomasz Gromala – wójt gminy Lipnica Murowana. Sprawuje funkcję od 2010 roku. W 2024 roku został wybrany na czwartą kadencję. Obowiązujący limit uniemożliwi mu ponowny start w wyborach na wójta tej gminy.
  4. Małgorzata Więckowska – burmistrz Nowego Wiśnicza. Po raz pierwszy objęła urząd w 2014 roku, a następnie wygrała wybory w 2018 i 2024 roku. Obecna kadencja jest więc ostatnią dopuszczoną przez obowiązujące przepisy.
  5. Cezary Stawarz – wójt gminy Trzciana. Został wybrany w 2018 roku, a w wyborach w 2024 roku zdobył 82,93 proc. głosów. Pomimo wysokiego poparcia nie będzie mógł ponownie ubiegać się o stanowisko wójta w 2029 roku.
  6. Wojciech Wrona – wójt gminy Żegocina. Wygrał wybory w 2018 i 2024 roku. Podczas ostatniego głosowania otrzymał 91,82 proc. głosów popierających jego kandydaturę. Obowiązujące przepisy nie pozwolą mu jednak kandydować na trzecią kadencję.

A co z Bochnią, Łapanowem i Rzezawą?

W trzech pozostałych gminach powiatu bocheńskiego sytuacja wygląda inaczej. Ich obecni włodarze rozpoczęli pierwszą kadencję w 2024 roku.

Magdalena Łacna – burmistrz Bochni. Objęła stanowisko w 2024 roku, zastępując Stefana Kolawińskiego. W 2029 roku będzie mogła ubiegać się o drugą kadencję.

Patryk Paszkot – wójt gminy Łapanów. Został wybrany w 2024 roku. Również będzie mógł ponownie kandydować w kolejnych wyborach.

Zbigniew Biernat – wójt gminy Rzezawa. Wygrał wybory w 2024 roku, pokonując między innymi dotychczasowego wójta Mariusza Paleja. W 2029 roku będzie mógł starać się o ponowny wybór.

Bilans dla powiatu bocheńskiego jest więc następujący: sześciu włodarzy nie będzie mogło wystartować ponownie, a troje będzie miało możliwość ubiegania się o drugą kadencję.

Nie oznacza to automatycznego zakończenia działalności politycznej samorządowców objętych ograniczeniem. Zakaz dotyczy ponownego wyboru na stanowisko wójta, burmistrza lub prezydenta w tej samej gminie. Nie przekreśla możliwości kandydowania na inne stanowiska, zgodnie z obowiązującym prawem.

PSL odpowiada: skoro samorządowcy mają limit, to dlaczego nie posłowie?

Odrzucenie projektu wywołało reakcję Polskiego Stronnictwa Ludowego. Ugrupowanie zapowiedziało zbieranie podpisów pod referendum dotyczącym wprowadzenia ograniczenia do dwóch kadencji także dla posłów i senatorów.

Prezes PSL, Władysław Kosiniak-Kamysz, zapowiedział:

„Będziemy zbierać podpisy pod referendum ws. wprowadzenia ograniczenia do 2 kadencji dla posłów i senatorów. Niech Polacy wypowiedzą się na ten temat.”

Ludowcy wskazują na różnicę w traktowaniu parlamentarzystów i samorządowców. Poseł lub senator może wielokrotnie ubiegać się o reelekcję, natomiast wójt, burmistrz lub prezydent miasta po dwóch kadencjach objętych obecnymi przepisami traci możliwość kandydowania na ten sam urząd.

PSL przekonuje, że o pozostaniu lokalnego gospodarza na stanowisku powinni decydować mieszkańcy, którzy najlepiej mogą ocenić efekty jego pracy.

Kto naprawdę traci możliwość wyboru?

Zwolennicy zniesienia dwukadencyjności podkreślają, że nawet wieloletni wójt czy burmistrz nie ma zagwarantowanego stanowiska. W każdych wyborach musi przekonać do siebie mieszkańców i pokonać konkurentów.

Przeciwnicy likwidacji ograniczenia argumentują natomiast, że wieloletnie sprawowanie władzy może prowadzić do utrwalania lokalnych układów, osłabiania konkurencji i nadmiernego uzależnienia instytucji od jednej osoby.

Spór dotyczy więc dwóch wartości: swobody wyboru mieszkańców oraz potrzeby zapewnienia regularnej wymiany osób sprawujących władzę.

Przykłady z powiatu bocheńskiego pokazują, jak konkretne mogą być skutki obowiązujących przepisów. W Trzcianie i Żegocinie obecni wójtowie zdobyli w 2024 roku ponad 80 i 90 procent poparcia, ale nawet tak wysokie wyniki nie pozwolą im ubiegać się o reelekcję w 2029 roku.

Referendum nie oznacza jeszcze zmiany prawa

Zapowiedziana zbiórka podpisów nie przesądza ani o przeprowadzeniu referendum, ani o wprowadzeniu nowych ograniczeń dla parlamentarzystów. Ewentualna zmiana zasad dotyczących kadencji posłów i senatorów wymagałaby odpowiednich zmian w przepisach, w tym w konstytucji.

Na razie decyzja Sejmu pozostawia dotychczasowe zasady bez zmian.

Dla mieszkańców powiatu bocheńskiego oznacza to, że w 2029 roku w sześciu gminach konieczne będzie wybranie innego wójta lub burmistrza, nawet jeśli dotychczasowy gospodarz nadal będzie cieszył się dużym poparciem.

Spór polityczny o dwukadencyjność z pewnością będzie trwał. PSL zapowiada dalsze działania, a pytanie o to, czy o długości sprawowania władzy powinien decydować ustawowy limit, czy wyłącznie wyborcy, pozostaje otwarte.

Udostępnij artykułFacebookXPinterestLinkedIn

Zobacz również

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

CAPTCHA
Change the CAPTCHA codeSpeak the CAPTCHA code