Na autostradzie A4 z Rzeszowa do Krakowa kierowcy muszą stać w 5-kilometrowym korku. Wcześniej korek sięgał aż 12 km. Jednak udało się go zmniejszyć o połowę. Samochody zjeżdżają z autostrady na węźle w Szarowie oraz Bochni, by dostać się na drogę krajową DK94 i ominąć korek. Zator tworzy się na odcinku od Bochni w stronę Szarowa. W ciągu godziny doszło tam do 3 kolizji. Policja likwiduje utrudnienia i stara się rozładować ruch, ale sznur aut ciągle się powiększa. Policjanci apelują o zachowanie szczególnej ostrożności, gdyż ruch samochodowy na drogach szczególnie tych dolotowych do miast znacząco się zwiększył.
O tym, jak wygląda ruch na autostradzie A4, można zobaczyć na filmiku, który znajduje się tutaj.
KBC24 Bochnia Powiat Region
Dziwi mnie jedno. Autostrada prosty odcinek drogi, dwa pasy i na takich drogach ciągle dochodzi do wypadków kolizji. Zawsze mi się wydawało że na takich drogach wypadków i kolizji będzie jak na lekarstwo. Co innego drogi krajowa gdzie mamy jeden pas to kierowcy często różne manewry wykonują by wyprzedzić itd. Ale tu na autostradzie prosta droga, nie rozumiem