W poniedziałek, 22 lutego doszło do wypadku na autostradzie A4. 61-letni Wiesław S., mieszkaniec powiatu bocheńskiego zginął potrącony przez ciężarówkę. Ze wstępnych ustaleń policji wynika, że około 14.15 mężczyzna jadący osobowym citroenem uderzył w ścianę wiaduktu. Kiedy wyszedł z samochodu sprawdzić co się stało, został potrącony przez jadącą ciężarówkę. Mężczyzna był reanimowany na miejscu, nie kwalifikował się do transportu przez śmigłowiec LPR. Jego obrażenia były na tyle poważne, że mimo wysiłku lekarzy zmarł.
Kierujący pojazdem Van najeżdża na ścianę tunelu, odbija się i ponownie uderza w ścianę. Pojazd zatrzymuje się teoretycznie w „bezpiecznym miejscu, na chodniku w tunelu. Wydaje się, że jest ok. nic już gorszego nie może się stać. Kierujący wysiada z pojazdu (nie wiadomo w jakim celu i jak to dokładnie wygląda. Postępowanie wyjaśni.). Znajduje się na zewnątrz i wychyla się, bądź wychodzi za obrys pojazdu. W tym momencie nadjeżdża pojazd ciężarowy. Skutki są fatalne, pieszy zostaje potrącony ze skutkiem śmiertelnym.
Niestety nie jest to odosobniony przypadek. Takich wypadków na autostradzie było już wiele. Podczas awarii samochodu zatrzymujemy się na pasie awaryjnym, wydaje nam się że tutaj nic nie może się nam stać. Pozory mylą, najczęstsze wypadki śmiertelne zdarzają się niestety przy najechaniu na pojazd lub osobę znajdującą się na pasie awaryjnym. Powinno się zwracać szczególną uwagę na zatrzymane pojazdy na autostradzie, ponieważ ludzie mogą być w szoku i wyjść przed maskę nadjeżdżającego pojazdu.
Obecnie autostrada A4 jest przejezdna w kierunku Krakowa.
źródło: roadsafe.pl
KBC24 Bochnia Powiat Region
Wiadomo dokładniej skąd ten kirowca który zginął?
z Bochni