Strona główna » Wydarzenia » Rurociąg na działkach Gminy Bochnia

Rurociąg na działkach Gminy Bochnia

Wójt Gminy Bochnia wypowiada umowę, której nie ma. Mieszkańcy Bochni obawiają się o dostawy wody. Burmistrz mówi: Nie ma sprawy.

Dyskusje na wspomniany temat na ostatniej sesji Rady Miasta rozpoczął radny Adam Korta. Jesienią ubiegłego roku wójt Gminy Bochnia wypowiedział umowę służebności przesyłu wody rurociągiem, który przebiega przez działki Gminy Bochnia. Stworzyło to realne zagrożenie, że dostęp do wody niektórych mieszkańców może być ograniczony. Mamy nadzieję, że poniższa dyskusja wyjaśni sytuację.

Adam Korta, radny: Wiemy, że umowa służebności przesyłu przez las kolanowski została wypowiedziana przez Gminę Bochnia, chciałbym się dowiedzieć jakie działania pan prezes lub pan burmistrz podjął w celu wyeliminowania tej sytuacji. Ostatnio słyszałem, że jest koncepcja nowego rurociągu omijającego tereny Gminy Bochnia. To wiąże się, jak podejrzewam ze znaczną inwestycją i kosztami. Z informacji medialnych, z tego co zauważyłem, wypowiedzenie zostało złożone 30 września, czyli rozumiem, że umowa już wygasła.

Zbigniew Rachwał, prezes MPWiK: Tematu nie ma. Jeśli będziemy potrzebowali większy przesył wody to się będziemy martwić. Rurociąg pozostaje w dyspozycji właściciela.

AK: Ale rozumiem, że umowa została wypowiedziana? – dopytywał radny Adam Korta.

ZR: Przede wszystkim myśmy nie mieli umowy, tylko miasto. Ja tej umowy nie widziałem i pan burmistrz też jej nie widział. Prawdopodobnie to była umowa ustna.

AK: Aha, kolejna

ZR: Ja nie wiem, czy kolejna. Mnie interesuje zaopatrzenie mieszkańców w wodę i to czynię z lepszym czy gorszym skutkiem. Stała się taka sytuacja to się stała. Nie ma tematu, mieszkańcy mają wodę.

Była informacja skierowana do mnie ona była adresowana do pana burmistrza i do wiadomości do nas, że ta umowa wygasa. Przygotowaliśmy pod to wszelkie możliwe rozwiązania, które zabezpieczają nam wodę.

Stefan Kolawiński, burmistrz Bochni: To co powiedział pan prezes, w pełni oddaje sytuację, która w tym zakresie panuje, nie ma sprawy.
W 2003 roku zostało zawarte porozumienie komunalne, na mocy którego zostały podzielone zadania, w tym również jest zapis dotyczący tego, że sprawy dotyczące przesyłu zostaną uregulowane odrębną umową. Takiej umowy nie zawarto, toczyło się to wszystko tak, jak się toczyło, a teraz dalej się toczy, dlatego że w porozumieniu jest zawarty zapis, dotyczący tego, że to Gmina Bochnia powinna zawrzeć z MPWiK – iem umowy. Nie zawarto umowy ani z MPWiK, ani z Gminą Miasta Bochnia i nie było czego wypowiadać. Natomiast w trosce o zabezpieczenie wody dla wszystkich mieszkańców, pan prezes postanowił dostarczać tą wodę z innego kierunku. To jest tak najogólniej pojęte, bez wchodzenia w szczegóły. Po dopracowaniu problemów technicznych wszyscy mieszkańcy, którzy są odbiorcami wody z MPWiK tą wodę mają zabezpieczoną.

AK: Ale jednak ten rurociąg biegnie przez działki Gminy Bochnia i czy jest możliwość, że Gmina wystąpi z roszczeniem do Miasta, za utracone pożytki z tytułu, że ten rurociąg po jej terenie biegnie?

ZR: Ja wszystkich szczegółów nie znam. Kawałek tego rurociągu biegnie po terenie miejskim, tutaj gdzie jest przepompownia. Ona jest własnością przedsiębiorstwa, działka jest własnością przedsiębiorstwa. Ten rurociąg służył tym mieszkańcom, natomiast jego głównym celem, było zaopatrzenie Gminy Bochnia w wodę poprzez zbiornik w Czyrzyczce. Ten zbiornik nie jest eksploatowany, nie wiem z jakich powodów technicznych, a oni maja wodę z Siedlca ze swojego własnego ujęcia. Na tym ujęciu im też brakuje wody w okresach suszy. My im sprzedajemy wodę w Łapczycy… Nikomu nie nie chcemy wody ograniczać, my chcemy ja po prostu sprzedawać każdemu.

Inne aspekty tej sprawy poruszył radny Bogdan Kosturkiewicz:

Pierwsza rzecz, która mnie nie niepokoi, że jeżeli zostanie zamknięty ten rurociąg o zamknięciu, którego mówi pan wójt Jerzy Lysy, to zrobi on problem dla swoich własnych mieszkańców. A druga rzecz, która mnie niepokoi, to to że przez kilka dni, a być może dłużej, na portalach wisi informacja, która niepokoi mieszkańców miasta a z urzędu nie wychodzi komunikat, który by rzeczowo i jednoznacznie oceniał sytuację.

Pytanie radnego Adama Korty o ewentualne roszczenia Gminy Bochnia, pozostało bez odpowiedzi. Radni zgodzili się poruszyć ten temat na kolejnym spotkaniu komisji Gospodarki Komunalnej i Ochrony Środowiska.
(BR)

Zobacz także

Poszukiwany do odsiadki zatrzymany na gorącym uczynku kradzieży

Bocheńscy kryminalni zatrzymali mężczyznę poszukiwanego przez Sąd Rejonowy w Brzesku do odbycia kary pozbawienia wolności. Poszukiwany, zupełnie zaskoczony ...

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

CAPTCHA
Change the CAPTCHA codeSpeak the CAPTCHA code