Strona główna » Wydarzenia » Roczne dziecko zatruło się tlenkiem węgla

Roczne dziecko zatruło się tlenkiem węgla

W środę 27 listopada o godz. 19.04 Państwowa Straż Pożarna w Bochni przyjęła zgłoszenie o rocznym dziecku, które uległo zatruciu tlenkiem węgla. Zdarzenie wystąpiło w mieszkaniu w bloku na  ul. Murowianka.

Matka podczas kąpieli dziecka w łązience zauważyła niepokojące objawy, drżenie dziecka, dziwne reakcje oczu. – Warto nadmienić,że w łazience występował gazowy przepływowy podgrzewacz wody, który mógł być źródłem tlenku węgla. Dziecko zostało zabrane przez Pogotowie Ratunkowe i jest obecnie leczone w bocheńskim szpitalu – relacjonuje Gerard Wydrych, rzecznik bocheńskiej straży pożarnej.

Badania dziecka potwierdziły zatrucie tlenkiem węgla. Dorośli nie doznali zatrucia tlenkiem węgla, co może wynikać ze szczególnej podatności małych dzieci na zatrucia, jak również tego, że dziecko podczas kapieli mogło znaleźć się w strefie najwiekszego stężenia. – Nasze przyrządy pomiarowe nie wykazały stężenia tlenku węgla podczas akcji, co wynika z wcześniejszego przewietrzenia pomieszczeń. Pomiary zostały powtórzone w czwartek – dodaje rzecznik Gerard Wydrych

Jeszcze raz apelujemy o dbanie o stan techniczny przewodów spalinowych i wentylacyjnych, zapewnienie dopływu świeżego powietrza do pomieszczeń, co jest warunkiem skutecznej wymiany powietrza, jak również odpływu spalin do komina. Zachęcamy do stosowania bezpiecznych urządzeń, w tym podgrzewaczy z zamknietą komorą spalania. Gorąco namawiamy do zaopatrzenia się w detektory tlenku węgla – urządzenia dostępne w hurtowniach elektrycznych i sklepach AGD w cenie kilkudziesięciu złotych. Ten wydatek może uratować życie nasze i naszych bliskich – apeluje kpt. Gerard Wydrych.

Tylko od września 2012 r. do 31 marca 2013 r. na skutek zaczadzenia zginęło w naszym kraju 91 osób. Strażacy, we wspomnianym okresie odnotowali 3817 zdarzeń związanych z tlenkiem węgla. Poszkodowanych w nich zostało 2216 osób.

Niestety każdego roku notujemy akcje ratownicze związane z zatruciem tlenkiem węgla również na terenie naszego powiatu. W 2010 r. aż 15 razy interweniowaliśmy w przypadkach zatruć tlenkiem węgla, 15 osób uległo zatruciu. W 2011 r.w całym sezonie grzewczym (a więc od stycznia) zanotowano 4 interwencje, 6 osób zostało poszkodowanych. W ostatnim sezonie grzewczym tj. od września 2012 do marca 2013 r. strażacy Państwowej Straży Pożarnej w Bochni interweniowali 13 razy, 13 osób zostało poszkodowanych ze strony tlenku węgla – informuje rzecznik bocheńskiej PSP.

Poradnik o zagrożeniach ze strony tlenku węgla przygotowany przez bocheńską jednostkę Państwowej Straży Pożarnej

Tlenek węgla, potocznie zwany czadem, jest gazem silnie trującym, bezbarwnym i bezwonnym (powoduje to problemy z jego wykryciem). Powstaje wówczas, gdy coś się spala (pali), a w otoczeniu, gdzie przebiega ten proces jest za mało powietrza (tlenu).

Potencjalne źródła czadu w pomieszczeniach mieszkalnych to: kominki, gazowe podgrzewacze wody, piece węglowe, gazowe lub olejowe i kuchnie gazowe. Zagrożeniem jest nie tylko brak dopływu powietrza, ale też nieprawidłowy odpływ spalin. W związku z tym groźne są zapchane lub nieszczelne przewody kominowe oraz uszkodzone połączenia między kominami i piecami. Szczelnie pozamykane okna (czasami jeszcze dodatkowo uszczelnione), pozaklejane kratki wentylacyjne, brak otworów wentylacyjnych w drzwiach łazienkowych, jak również brak regularnych kontroli drożności przewodów wentylacyjnych i kominowych sprawiają, że w naszych mieszkaniach lub domach możemy nie być bezpieczni. W niewietrzonych pomieszczeniach bardzo łatwo może dojść do tragedii.

Do zatruć często dochodzi w nowo wyremontowanych mieszkaniach, z nowymi piecami, nie mającymi indywidualnych przewodów napowietrzających i gdzie  z przyczyn oszczędnościowych zlikwidowano (zasłonięto) przewody wentylacyjne, a okna i drzwi są zbyt szczelne. Mieszkanie doskonale szczelne „nie oddycha”; brak dostępu tlenu może doprowadzić do tragedii.

Zatrucia tlenkiem węgla są niebezpieczne, gdyż powodują stan silnego niedotlenienia narządów wewnętrznych (np. serca, mózgu). Zatrucie tego typu przebiega kilkuetapowo. Początkowo pojawiają się lekki ból głowy i zawroty, ogólne zmęczenie, duszność, później trudności z oddychaniem, przyśpieszony, nieregularny oddech oraz wymioty. Osłabienie i ospałość, którą czuje osoba zaczadzona oraz zaburzenia zdolności oceny zagrożenia, powodują, że jest ona całkowicie bierna i nie ucieka z miejsca nagromadzenia trucizny. Często dochodzi do utraty przytomności i jeżeli natychmiast nikt nie przyjdzie z pomocą – do śmierci. Przy wysokim stężeniu tlenku węgla, zgon może nastąpić już po minucie.

Warto w domu lub mieszkaniu zainstalować czujkę dymu oraz czujkę tlenku węgla. Podstawową funkcją czujki tlenku węgla (czadu) jest wykrywanie czadu i generowanie sygnałów alarmowych w sytuacji wykrycia jego nadmiernego stężenia w powietrzu. Podnosi ona poziom bezpieczeństwa w pomieszczeniach, zmniejsza ryzyko zaczadzenia, pozwala na szybką reakcję użytkownika w sytuacji zagrożenia życia. Tego typu czujki powinny znaleźć się w pokojach z kominkiem lub piecem kaflowym, w pomieszczeniach z kuchenkami gazowymi, łazienkach z gazowymi podgrzewaczami wody, w kotłowniach, garażach, warsztatach. Czujka odpowiednio wcześnie zasygnalizuje niebezpieczeństwo, wydając bardzo głośny dźwięk. Nawet śpiącego sygnał ten potrafi obudzić i postawić na nogi. Mamy wtedy szansę na opuszczenie zagrożonego obszaru. Nie należy montować czujek przy oknie, kratkach, przewodach wentylacyjnych czy w miejscach zbyt zawilgoconych. Niewłaściwie dobrane ustawienie czujki może negatywnie wpłynąć na jej pracę i skuteczność. Zalecane umiejscowienie czujek, jak również lokalizacje, których należy unikać, znajdują się w instrukcjach dołączonych do ww. urządzeń.

Jak pomóc przy zatruciu tlenkiem węgla?

•  należy natychmiast zapewnić dopływ świeżego, czystego powietrza,
•  jak najszybciej wynieść osobę poszkodowaną w bezpieczne miejsce, na świeże powietrze,
•  rozluźnić poszkodowanemu ubranie – rozpiąć pasek, guziki, ale nie rozbierać go, gdyż nie można doprowadzić do jego przemarznięcia,
• wezwać służby ratownicze (pogotowie ratunkowe – 999, straż pożarna – 998 lub 112),
jeśli po wyniesieniu na świeże powietrze zaczadzony nie oddycha, należy niezwłocznie przystąpić do wykonania sztucznego oddychania i masażu serca.

Zobacz także

W Drwini urosła mega dynia

W tym roku pewien hodowca z Drwini postanowił zająć się hodowlą dyń olbrzymich z gatunku Atlantic Gigant. Są ...

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

CAPTCHA
Change the CAPTCHA codeSpeak the CAPTCHA code