Strona główna » Więcej wiadomości » Ochronce brakuje środków na dostosowanie do ustawowych wymogów

Ochronce brakuje środków na dostosowanie do ustawowych wymogów

Pod koniec października pisaliśmy o obawach zamknięcia filii bocheńskiej Ochronki, tymczasem okazało się, że nie dość że dwie zostały już zamknięte, to samej Ochronce grozi podobny scenariusz. Jeśli nie uda się znaleźć środków na dostosowanie budynków do ustawowych wymogów to z końcem 2014 roku Ochronka może przestać istnieć.

Na ostatnim posiedzeniu połączonych komisji zdrowia i komisji oświaty rani odwiedzili Miejskie Centrum Dzieci i Młodzieży „Ochronka” w Bochni, gdzie zapoznali się z aktualną sytuacją placówki. Z trzech dotychczasowych filii funkcjonuje tylko jedna – na Smykowie. – W Chodenicach opinia ze straży pożarnej jest negatywna a z sanepidu jest pozytywna, ale warunkowa czyli do końca 2014 roku musimy wykonać szereg prac, tzn. nie my administrator obiektu musi wykonać szereg prac, żeby filia w Chodenicach mogła istnieć. Myśmy się skupili na opinii negatywnej, która w tej chwili nie pozwala nam działać. Filia na ul. Rydla też jest zamknięta, nie wiadomo co będzie ze Smykowem i nie wiadomo co będzie z tym obiektem (Ochronką przy ul. Sienkiewicza w Bochni – przyp red) – mówiła na spotkaniu z radnymi Monika Grabarz, dyrektor Ochronki.

W 2013 roku weszła w życie ustawa o wspieraniu rodziny i pieczy zastępczej i placówki opiekuńczo-wychowawcze muszą dostosować swoje standardy do standardów panujących w placówkach oświatowych. – Na początku roku przeszliśmy kontrole ze straży pożarnej, otrzymaliśmy opinie pozytywne lub tak jak w przypadku Chodenic negatywne. Otrzymaliśmy opinię negatywną z tego względu, że tam nie było instalacji odgromowej, drogi ewakuacyjne były wyłożone materiałami łatwopalnymi. Materiałów łatwopalnych już tam nie ma na drogach ewakuacyjnych, niemniej jednak administrator budynku nie wykonuje odpowiednich przeglądów pieców gazowych, przewodów kominowych, pięcioletniego przeglądu obiektu jak i rocznego przeglądu filtrów, przewodów kominowych. Tych badań po prostu nie ma – poinformowała dyrektor Grabarz.

Zamknięcie placówki przy ul. Rydla okazało się konieczne ze względu na fatalny stan budynku, który powstał jeszcze przed I Wojną Światową. – Bardzo niepokoiły pęknięcia skośne, które pojawiały się na suficie. Jest tam drewniana podsufitka, która została wyłożona jakąś taką polepą glinianą i to zaczęło się po trosze obsypywać. Myśmy tam co jakiś czas ściągali taki baranek ze ścian spowodowany wilgocią i malowali. Zrobiliśmy ekspertyzę konstruktorską tego obiektu, bo ani pięcioletnie, ani roczne przeglądy na nic nie wskazywały. Natomiast ekspertyza konstruktorska pokazała że obiekt grozi katastrofą budowlaną – kontynuowała szefowa Ochronki.

Najmniej zastrzeżeń budzi filia na Smykowie. Prace dostosowawcze obejmują wykonanie wentylacji i osuszenia jednej części obiektu. W żadnym z tych obiektów nie były wykonywane kosztorysy ewentualnych prac, ponieważ miasto nie jest właścicielem budynków. Obiektem w Chodenicach administruje tamtejsza jednostka OSP, natomiast budynek na Smykowie należy do Wspólnoty Pastwiskowej.

Natomiast dla głównego budynku Ochronki taki kosztorys został przygotowany. – Zakres prac i kosztów związanych z dostosowaniem budynku to jest ok. 70 tys zł, chodzi tutaj m.in. o wentylację, zamontowanie dodatkowych poręczy. Warunek mamy do końca 2014 roku. W tym momencie nie ma zabezpieczonych środków, ani w naszym budżecie, bo nasz budżet jest bardzo napięty, ani w budżecie miasta. Czyli może się zdarzyć, że pod koniec przyszłego roku Ochronka zostanie zlikwidowana – ubolewała Monika Grabarz.

Radni nie pozostali obojętni na apele dyrektor Ochronki. – Mnie się wydaje, że to jest poważny problem, że tych filii jest coraz mniej. Bo w sumie te dzieci są całkiem odcięte od dostępu, od możliwości korzystania z takich ośrodków. Bo kto wyśle dziecko popołudniu do miasta? Musiałby z nim jechać, na niego czekać. To jest poważny problem – podsumowała radna Marta Babicz.

Radni komisji oświaty, wychowania sportu i turystyki wspólnie z komisją rodziny, zdrowia i pomocy społecznej złożyli wniosek formalny o podjęcie działań zmierzających do przywrócenia do działalności filii ochronki w Dołuszycach i Chodenicach i zabezpieczenie środków w budżecie na 2014 rok na potrzebne prace dostosowawcze budynków.

(at)

Zobacz także

Spotkanie z Jackiem Fairweatherem autorem książki “Ochotnik. Prawdziwa historia tajnej misji Witolda Pileckiego”

Stowarzyszenie Bochniaków i Miłośników Ziemi Bocheńskiej zaprasza do nowo otwartej tężni solankowej  w dniu 26 września (sobota) 2020 ...

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

CAPTCHA
Change the CAPTCHA codeSpeak the CAPTCHA code