Strona główna » Wydarzenia » Horror na szpitalnym oddziale ratunkowym

Horror na szpitalnym oddziale ratunkowym

To, co się dzieje na oddziale ratunkowym to jest czysty horror. Żeby się tam dostać, trzeba zaliczyć 3-4 godziny czekania – mówił do dyrektora Szpitala radny Jerzy Raczyński. Na sesji Rady Powiatu podsunięto kilka rozwiązań tego problemu.

 – To jest niemożliwością, żeby trzeba było tyle czekać na Oddziale Ratunkowym. Pogotowie nie każdy odważy się wzywać z tego względu, że jak lekarz uzna, że to było niezasadne, to go obciążą kosztami za przyjazd karetki. Dlatego niektórzy wolą wziąć samochód i przyjechać. Karetka przywozi zapitą kobietę co ma 2,3 promila alkoholu we krwi i ją ratują, a normalny obywatel czeka cierpliwa 4 godziny… – kontynuował radny Raczyński.

Dyrektor szpitala Jarosław Kycia przyznał, że zdaje sobie sprawę z sytuacji, jakie mają miejsce na oddziale ratunkowym. Aby usprawnić przyjmowanie pacjentów, prsonel lekarski dokonuje tzw. triażu w momencie przyjmowania pacjentów – patrzy na dolegliwości i decyduje, którzy pacjenci będą przyjmowani w pierwszej kolejności. Niestety kwestią problemową może być zwiększenie personelu szpitalnego, co przyspieszyłoby przyjmowanie pacjentów. – Chcę zwrócić uwagę, że w szpitalu działa całodobowa opieka lekarska nocna i świąteczna i część pacjentów powinna zgłaszać się do tej opieki, gdzie lekarze też dyżurują. Mamy nadzieję, że współpraca całodobowej opieki lekarskiej i SOR-u spowoduje, że uda się rozładować te kolejki – mówił Jarosław Kycia.

Pan Dyrektor potwierdził, że są pewne problemy na SOR-ze i nie wynika to ze złej woli lekarzy ale z tego, że jest za mała obsada personalna. Pan dyrektor proponuje, żeby lekarze z oddziałów schodzili na dół i schodzili na SOR – jest to możliwe, ale na górze też trzeba pracować. Skoro szpital ma płynność finansową, czy nie jest rzeczą zasadną, żeby kwotę ok. 100 tys. zł przeznaczyć na zatrudnienie nowych lekarzy? – pytał radny Aleksander Rzepecki.
(KZ)

Zobacz także

10 710 przypadków zakażenia koronawirusem w Małopolsce

Wojewódzka Stacja Sanitarno – Epidemiologiczna w Krakowie informuje o kolejnych ozdrowieńcach z województwa małopolskiego. To 76 kobiet i 58 mężczyzn, ...

1 komentarz

  1. Na Sorze wcale tak źle nie jest ale jak się idzie z bolącą głową ręką zamiast do lekarza rodzinnego to trzeba czekać, SOR jest tylko od przypadków nagłych i zagrożenia życia nie bez powodu nazywa się oddziałem ratunkowym. A jak większość przychodzi z pierdołami to trzeba czekać, zobaczcie inne SOR-y (Brzesko,Limanowa) jest to samo jak się nie zmieni mentalności ludzi to będziemy czekać tylko dłużej

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

CAPTCHA
Change the CAPTCHA codeSpeak the CAPTCHA code