Funkcjonariusze komisariatu autostradowego w Krakowie otrzymali zgłoszenie o agresywnie zachowującym się kierowcy, który awanturował się z osobami pracującymi w punkcie poboru opłat. Mężczyzna krzyczał do pracownika, żeby szybciej otwierał szlaban, później wszczął awanturę, wstrzymując możliwość przejazdu przez „bramkę” innym kierowcom.
Po chwili odjechał jednak szybko z miejsca, gdyż spodziewał się przyjazdu patrolu policji. W pobliskiej miejscowości, niedaleko stacji benzynowej, kierowca porzucił swój samochód i wraz z pasażerami próbował ukrywać się – najpierw za budynkiem, a później, próbując wmieszać się w grupę klientów korzystających z usług lokali gastronomicznych. Tam dotarli też policjanci komisariatu autostradowego, którzy wezwani na interwencję, zebrali już informację o tym, jakim samochodem poruszał się awanturnik, w którym kierunku podążał oraz jak wyglądały osoby podróżujące samochodem – informuje podinsp. Mariusz Ciarka, rzecznik prasowy małopolskiej policji.
Policjanci odnaleźli szybko 4 mężczyzn odpowiadających rysopisom, podeszli do nich, aby ich wylegitymować – wówczas okazało się, że nie tylko zaprzeczają jakoby mieli związek ze zdarzeniem na autostradzie, ale także zachowują się agresywnie wobec policjantów (ubliżają im, szarpią i popychają podczas rozmowy). Odmawiali również podania danych osobowych, zatem wszyscy trafili do komisariatu. Podjęte przez policjantów sprawdzenia pozwoliły na ustalenie tożsamości mężczyzn, potwierdzenie, który z nich prowadził samochód oraz zbadanie jego stanu trzeźwości – 39-latek był pod wpływem alkoholu, miał ponad 3 promile alkoholu w organizmie. 3 mężczyzn trafiło do policyjnego aresztu, czwarty po wykonaniu czynności kontrolnych został zwolniony. Niezbite dowody zebrane przez policjantów pozwoliły na przedstawienie zatrzymanym mężczyznom zarzutów karnych – temu, który kierował samochodem, zarzuty kierowania pojazdem pod wpływem alkoholu oraz niestosowania się do wyroku sądu (wcześniej już orzeczono wobec niego zakaz kierowania pojazdami), a wobec pasażerów znieważenia funkcjonariuszy i naruszenia ich nietykalności osobistej – relacjonuje dalej podinsp. Mariusz Ciarka.
KBC24 Bochnia Powiat Region