Strona główna » Kultura » Rekord nie został pobity. Zdjęcia i filmy

Rekord nie został pobity. Zdjęcia i filmy

Choć mogło by się wydawać, że podróż do Wrocławia i cała akcja bicia rekordu spaliła na panewce, a uczestnicy wyprawy wrócili na tarczy, to trzeba sobie przypomnieć słowa klasyka, który mówił, że ” w podróży najważniejsza jest podróż”.

Wyjazd o piątej rano się nie udał. Ekipa wyjechała dopiero przed szóstą, bo musiały być jeszcze raz zrobione pamiątkowe zdjęcia. Sama podróż, którą relacjonowaliśmy tutaj, przebiegła w wesołej atmosferze, bo przecież na pokładzie każdego autobusu było kilkudziesięciu gitarzystów. Martwił tylko lekki deszcz, który pokropił chwilę okolicach Opola. Niewielki ruch na drogach sprawił, że gitarzyści dojechali szczęśliwie do Wrocławia przed 11.00. Potem była rejestracja, a po niej czas wolny. Organizatorzy przygotowali jednak występy muzyków, którzy zjechali na bicie rekordu. Wszyscy zebrali się przed szesnastą, aby jeszcze chwilę potrenować “Hey, Joe”. Leszek Cichoński pozdrawiał i chwalił bocheńską ekipę, która i tym razem nie zawiodła organizatorów i wypełniła dwa autokary. Choć dodać należy, że jechało z nią jeszcze kilka osób z Katowic.

A potem 5734 gitary zagrały przebój Jimmiego Hendrixa “Hey, Joe”. Obejrzyjcie film, a zobaczycie, jak było.

Jeszcze nocą Wrocław rozbrzmiewał dźwiękami gitar. A miłośnicy dobrej muzyki mogli wskoczyć na przygotowane przez organizatorów różnorodne stylistycznie koncerty, rozrzucone po klubach. Kto chciał szedł na koncert, inni wrócili do autobusów, a jeszcze inni siedzieli w kawiarniach przy malowniczym wrocławskim rynku. Świetna idea po raz kolejny skupiła pasjonatów gitary i rockowych brzmień. I choć rzeczywiście nie pobito własnego rekordu, to jak mówiły dziewczyny z bocheńskiego autokaru, które “zaliczyły” kolejny wyjazd, warto tam po prostu być, spotkać się, pośmiać się, pograć i dobrze poczuć wśród tysięcy podobnych ludzi.
(BR)

Zobacz także

Narodowe czytanie Balladyny

W sobotę 5 września miała miejsce 9. edycja Narodowego Czytania w Bochni. Tym razem jako scenerię wybrano ...

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

CAPTCHA
Change the CAPTCHA codeSpeak the CAPTCHA code