Strona główna » Z regionu » Próbował wyłudzić pieniądze za skradziony samochód

Próbował wyłudzić pieniądze za skradziony samochód

Policjanci zajmujący się zwalczaniem przestępczości samochodowej zatrzymali mężczyznę próbującego wyłudzić okup za zwrot skradzionego samochodu. Domagał się 10 tys. zł.

Samochód został skradziony mieszkańcowi Krakowa niedługo po tym, jak najpierw z innego pojazdu należącego do niego zniknęły kluczyki i dokumenty. Właściciel próbował najpierw szukać na własną rękę, dzwoniąc do różnych osób i pytając czy nie widziały jego samochodu. Po jakimś czasie z właścicielem skontaktował się mężczyzna, który przekazał, że udało mu się dowiedzieć, że skradzione auto jest wiezione do dziupli, gdzie zostanie rozebrane na części. Mężczyzna ten dostrzegał możliwość odzyskania samochodu, potrzeba było jednak wpłacić 10 tys. zł. Deklarował pośrednictwo w transakcji, obiecując, że po złożeniu okupu w takiej kwocie otrzyma od złodziei informację o miejscu ukrywania samochodu – mówi podinsp. Mariusz Ciarka, rzecznik prasowy małopolskiej policji.

Właściciel zgodził się na takie warunki i udał się we wskazane przez pośrednika miejsce, by złożyć okup. Pośrednik jednak wycofał się z transakcji, widząc radiowóz przejeżdżający tamtędy do innej zupełnie interwencji. Zerwał kontakt z właścicielem auta, odezwał się dopiero po dłuższym czasie, wyznaczając kolejne miejsce – tym razem oczekiwali już tam na niego policjanci, którzy poszukiwali go z powodu wcześniejszych spraw karnych, jakie miał na swoim koncie. Na widok policjantów mężczyzna próbował uciekać, znikając w osiedlowych uliczkach, jednak został zatrzymany po krótkim pościgu i doprowadzony do sądu.  To 46-letni mieszkaniec Krakowa, wielokrotnie zatrzymywany i karany już za przestępstwa samochodowe, w tym kradzieże i żądania okupu – relacjonuje podinsp. Mariusz Ciarka.

W tej sprawie mężczyzna odpowie za kradzież samochodu i żądanie okupu za jego zwrot.

Samochód odzyskano i przekazano prawowitemu właścicielowi.

Zobacz także

W Brzesku mogą powstać nowe „inicjatywy” – zgłoś swój pomysł i wygraj 10 tys. zł.

W 8. edycji Programu Grantowego InicJaTyWy do wygrania jest aż 100 tys. zł. To kolejna szansa by na terenie Brzeska ...

1 komentarz

  1. Takich oszustów jest więcej. Jak powszechnie wiadomo, Agnieszka P. to oszustka z Wrocławia, prawomocnie skazana z art. 286 KK. Bardzo podobne metody działania stosuje Monika Sz., oszustka posługująca się manipulacją w celu wyłudzenia korzyści materialnych. Poniżej opis jednej z ofiar oszustki Moniki Sz. Działalność Moniki Sz. polega na wyłudzaniu od znajomych osób dużych sum pieniędzy. Wykorzystując więzi przyjaźni i osobistego zaufania, Monika Sz. dokonała na moją szkodę oszustwa w celu wyłudzenia (art. 286 KK) na łączną sumę 15 tys. PLN. Poszkodowanych jest więcej osób, a w sprawie prowadzone jest postępowanie. Schemat działania we wszystkich przypadkach jest podobny. Monika Sz. zdobywa zaufanie znajomej osoby i opowiada jej o swoich rzekomych problemach, m.in. o niezawinionych długach, utracie ciąży, groźnych powikłaniach, a nawet o śmiertelnej chorobie. Wszystkie informacje okazują się całkowicie nieprawdziwe, zmyślone jedynie w celu wyłudzenia środków materialnych. Monika Sz. zawsze w takich przypadkach sugeruje, że uratowałaby ją każda pomoc finansowa. Potrafi korzystać z technik psychomanipulacji, bardzo szybko udaje jej się stworzyć pomost pomiędzy swoimi zmyślonymi problemami a dobrą wolą pomocy ze strony ofiary. Niestety, jest w tych działaniach bardzo przekonująca. Oszukanych jest kilka osób. Oszustka Monika Sz. pochodzi z miejscowości Dąbrówka Łubniańska (opolskie), jej rodzina posiada ośrodek wypoczynkowy w Turawie. Działała na terenie Opola, obecnie przebywa w Holandii. Bardzo możliwe, że zmieniła otoczenie i nadal próbuje działać na szkodę innych osób.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

CAPTCHA
Change the CAPTCHA codeSpeak the CAPTCHA code