Twierdził, że właśnie sprawdza czy nie palą marihuany, bo jest policjantem. Na potwierdzenie swoich słów pokazał identyfikator (blachę) oraz policyjną legitymację. Następnie zażądał od stojącej w grupie kobiety wylegitymowania się. Kiedy kolega kobiety zaczął nagrywać całą sytuację telefonem komórkowym, „policjant” próbował obezwładnić ich gazem łzawiącym, po czym uciekł. Zszokowani młodzi ludzie o całym zajściu zgłosili w komisariacie policji. W ustaleniu tożsamości fałszywego policjanta pomógł filmik nagrany przez jednego z uczestników zajścia. Funkcjonariusze ustalili, że człowiek ten jest pracownikiem firmy ochroniarskiej w województwie świętokrzyskim. Nigdy nie był policjantem. 24-latek został zatrzymany w Pinczowie (woj. świętokrzyskie), natomiast podczas przeszukania jego miejsca zamieszkania znaleziono fałszywy identyfikator oraz fałszywą legitymację policyjną oraz pojemnik z gazem. Jak twierdzi sprawca, legitymację zrobił sam na drukarce komputerowej (według legitymacji pracował w KGP w stopniu sierż. sztabowego) – informuje Komenda Wojewódzka Policji w Krakowie.
Mężczyźnie postawiono zarzut podawania się za funkcjonariusza publicznego, za co grozi do roku pozbawienia wolności.
Policjanci prowadzący tę sprawę ustalają czy w Małopolsce nie doszło do innych zdarzeń z udziałem tego mężczyzny.




Komentarze