Przejdź do treści
Daj nam znać
NA BIEŻĄCO

Policjanci zauważyli usterkę Audi. Nie spodziewali się, co wykaże kontrola kierowcy

· 3 min czytania
Wielkość tekstu

Zaczęło się od niesprawnego światła, a skończyło na zatrzymaniu i wyroku sądu. 48-letni kierowca Audi zwrócił uwagę policjantów podczas nocnego patrolu w Łapanowie. Szybko okazało się, że usterka samochodu to najmniejszy z jego problemów. Mężczyzna prowadził pojazd, mając niemal promil alkoholu w organizmie.

Do zdarzenia doszło w środę, 14 października, tuż po godzinie 23. Policjanci z Komisariatu Policji w Nowym Wiśniczu patrolowali teren Łapanowa, gdy zauważyli osobowe Audi z niesprawnym oświetleniem. Postanowili zatrzymać samochód do kontroli.

Za kierownicą siedział 48-letni mieszkaniec Krakowa. Podczas kontroli funkcjonariusze nabrali podejrzeń co do jego trzeźwości. Badanie alkomatem potwierdziło, że mężczyzna prowadził samochód pod wpływem alkoholu. Urządzenie wykazało niemal promil.

Zatrzymanie i szybki wyrok

Na tym sprawa się nie zakończyła. 48-latek został zatrzymany, a policjanci skierowali sprawę do rozpatrzenia w trybie przyspieszonym. Już dwa dni później, w piątek 16 października, mężczyzna stanął przed Sądem Rejonowym w Bochni.

Sąd wymierzył mu karę sześciu miesięcy pozbawienia wolności z warunkowym zawieszeniem jej wykonania na rok. Dodatkowo kierowca musi zapłacić 5 tysięcy złotych nawiązki na rzecz Funduszu Pomocy Pokrzywdzonym oraz przez trzy lata nie będzie mógł prowadzić pojazdów mechanicznych.

Jedna usterka wystarczyła, by wpaść

Gdyby nie niesprawne światło, samochód mógłby nie zwrócić uwagi patrolujących okolicę policjantów. Kontrola techniczna doprowadziła jednak do ujawnienia znacznie poważniejszego naruszenia przepisów.

Policja po raz kolejny przypomina, że prowadzenie samochodu pod wpływem alkoholu stanowi poważne zagrożenie dla wszystkich uczestników ruchu drogowego. Nawet niewielka ilość alkoholu może osłabić koncentrację, wydłużyć czas reakcji i doprowadzić do tragedii.

Udostępnij artykułFacebookXPinterestLinkedIn

Zobacz również

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

CAPTCHA
Change the CAPTCHA codeSpeak the CAPTCHA code