Wokół projektu Planu Ogólnego Gminy Miasta Bochnia ponownie robi się gorąco. Komitet Ochrony Ładu Przestrzennego miasta Bochnia podsumował miesiąc swoich działań po sierpniowej sesji Rady Miasta i opublikował dokumenty, które – zdaniem jego przedstawicieli – pokazują poważne problemy związane z przygotowywanym planem. Najważniejszym z nich jest negatywna opinia Gminnej Komisji Urbanistyczno-Architektonicznej dotycząca projektu POG.
27 sierpnia podczas sesji Rady Miasta odbyło się wysłuchanie dotyczące prac nad projektem Planu Ogólnego. Informacji udzielali zastępcy burmistrza oraz Architekt Miejska. Jak przypomina KOŁP, burmistrz Magdalena Łacna nie uczestniczyła w tym posiedzeniu. Od tego czasu przedstawiciele komitetu składali kolejne wnioski do komisji Rady Miasta, uczestniczyli w ich posiedzeniach oraz spotykali się z radnymi.
Komitet domaga się przede wszystkim zachowania w Planie Ogólnym ustaleń wynikających z obowiązujących miejscowych planów zagospodarowania przestrzennego, szerokich konsultacji społecznych, utrzymania właściwego bilansu chłonności terenów oraz powiązania rozwoju budownictwa z możliwościami infrastruktury drogowej i technicznej. KOŁP postuluje również rozpoczęcie prac nad miejscowymi planami dla północnych osiedli Bochni.
Komisja urbanistyczna: projekt zaopiniowany negatywnie
Jednym z najważniejszych dokumentów ujawnionych w tej sprawie jest opinia Gminnej Komisji Urbanistyczno-Architektonicznej. Komisja po zapoznaniu się z projektem zaopiniowała go negatywnie, wskazując na konieczność ponownego przeanalizowania szeregu rozwiązań.
Szczególne wątpliwości specjalistów wzbudziło wyznaczanie stref umożliwiających zabudowę wielorodzinną na terenach, gdzie obowiązujące miejscowe plany przewidują m.in. zabudowę jednorodzinną lub usługi. Komisja zwróciła uwagę na „przekroczony prawie 4-krotnie bilans terenów mieszkaniowych w stosunku do zapotrzebowania wyliczonego wg prognozy demograficznej GUS”.
GKAU ostrzegała również, że zachowanie wysokich wskaźników zabudowy przy zmianie przeznaczenia niektórych terenów może prowadzić do ich bardzo intensywnego zagospodarowania budynkami wielorodzinnymi i dalszego zwiększenia chłonności terenów.
Co istotne, z odpowiedzi Urzędu Miasta z 20 sierpnia wynika, że po wprowadzeniu zmian projekt nie został ponownie skierowany do Gminnej Komisji Urbanistyczno-Architektonicznej. Magistrat wyjaśnił, że dokonane zmiany nie powodowały konieczności ponownego opiniowania projektu.
Ponad 28 tys. osób przy zapotrzebowaniu wynoszącym około 7,2 tys.
Duże emocje budzą również obliczenia dotyczące tzw. chłonności terenów mieszkaniowych.
W odpowiedzi Urzędu Miasta z 16 września wskazano, że zapotrzebowanie na nową zabudowę mieszkaniową w Bochni określono na około 7191 osób. Tymczasem suma chłonności terenów niezabudowanych w analizowanych strefach wyniosła 28 181 osób.
Przy takim zapotrzebowaniu 130 proc. wartości wynosi około 9348 osób. W urzędowym dokumencie znalazło się jednoznaczne stwierdzenie: „W Bochni wskaźnik 130% został przekroczony”.
KOŁP wskazuje, że to właśnie skala przewidywanej zabudowy jest jednym z najważniejszych powodów sprzeciwu wobec wcześniejszej wersji projektu. Według wyliczeń przedstawionych przez komitet chłonność wynikająca z projektu mogła niemal czterokrotnie przewyższać określone zapotrzebowanie mieszkaniowe.
Mieszkańcy pytają o przyszłość swoich osiedli
Przedstawiciele komitetu obawiają się przede wszystkim możliwości stopniowego przekształcania części istniejących osiedli domów jednorodzinnych w obszary o znacznie intensywniejszej zabudowie.
W materiałach Urzędu Miasta dotyczących uwag GKAU wskazano, że objęcie części terenów strefami SW ma umożliwić w przyszłości analizowanie większego zróżnicowania form i funkcji zabudowy. W przypadku rejonu zbiegu ulic Wiśnickiej, Rydla i Wińskiej magistrat wskazywał m.in. możliwość stworzenia ośrodka mieszkaniowo-usługowego.
KOŁP zwraca również uwagę na problem infrastruktury. W piśmie Urzędu Miasta dotyczącym rejonu ulic Na Buczków, Na Kąty i Partyzantów wskazano, że kwestie poprawy infrastruktury komunikacyjnej osiedla oraz możliwości alternatywnego dowozu materiałów budowlanych należą do kompetencji odpowiedniego wydziału Urzędu Miasta.
Zdaniem przedstawicieli komitetu rozwój zabudowy powinien następować równolegle z rozbudową ulic, sieci technicznych i pozostałej infrastruktury.
Kiedy mieszkańcy zobaczą nowy projekt?
Kolejną kwestią pozostaje termin ponownego przedstawienia projektu mieszkańcom. Według informacji KOŁP wcześniejsze zapowiedzi publikacji uwag i rozpoczęcia kolejnych konsultacji nie zostały dotrzymane. W trakcie wrześniowych obrad jako kolejny przewidywany termin wskazywano połowę października.
Jednocześnie zastępca burmistrza Wojciech Woźniczka miał poinformować podczas posiedzenia Komisji Rozwoju Gospodarczego, Budżetu i Finansów, że przygotowywany do kolejnego wyłożenia projekt będzie znacząco różnił się od wcześniejszej wersji. Przedstawiciele KOŁP deklarują, że będą nadal przyglądać się pracom nad dokumentem i domagać się szerokiej dyskusji z mieszkańcami.
Komitet podkreśla, że sprawa Planu Ogólnego może mieć bezpośredni wpływ nie tylko na rozwój całych osiedli, ale również na możliwości zabudowy i wartość konkretnych nieruchomości. Dlatego zachęca mieszkańców, aby przed przyjęciem dokumentu dokładnie sprawdzili, jakie przeznaczenie przewidziano dla ich działek i najbliższej okolicy.
KBC24 Bochnia Powiat Region

