Strona główna » Wydarzenia » „Groźne i straszne” praktyki przy odbiorach gwarancyjnych w Bochni

„Groźne i straszne” praktyki przy odbiorach gwarancyjnych w Bochni

Głównym tematem posiedzenia komisji rewizyjnej miały być naprawy gwarancyjne w mieście Bochnia. Okazało się jednak, że sporządzone zestawienie robót objętych gwarancją jest niekompletne, a informacje z niego wynikające – jak mówił radny Bogdan Kosturkiewicz – są groźne i straszne.

Według prawa, instytucje publiczne realizując zamówienia publiczne powinny się zabezpieczyć na wypadek nienależytego wykonania zleconych prac. W tym celu, wykonawca wnosi zabezpieczenie należytego wykonania umowy, głównie w postaci pieniężnej. Zamawiający może dowolnie ustalać wysokość zabezpieczenia należytego wykonania umowy, przy czym jego wysokość musi mieścić się w granicach 2–10% ceny całkowitej podanej w ofercie. Zabezpieczenie to, zamawiający ma obowiązek zwrócić wykonawcy w terminie 30 dni od dnia wykonania zamówienia i uznania przez zamawiającego za należycie wykonane (może to być np. dzień odbioru końcowego usługi, czy roboty budowlanej).

Z przedstawionego na komisji rewizyjnej wniosku wynika, że w przypadku wielu inwestycji w mieście, w ogóle nie pobrano zabezpieczeń gwarancyjnych.

Weźmy na przykład taką inwestycję: „Remont nawierzchni ul. Karosek”, wykonywaną przez formę Dromost. Odbiór gwarancyjny: 21.07.2014 r. Firma jak wiadomo znajduje się w stanie upadłości, a państwo tego nie zabezpieczyliście – mówił radny Bogdan Kosturkiewicz.

Skarbnik Grażyna Zioło i zastępca burmistrza Robert Cerazy tłumaczyli, że część zabezpieczeń zostało zwracanych wcześniej, niż po obiorze końcowym. Jednym firmom zabezpieczenie zostaje zwrócone – zgodnie z prawem po upływie 36 miesięcy (okres gwarancji), a innym już po upływie roku.

Nie bardzo rozumiem to, że państwo stosujecie różne kryteria w stosunku do różnych firm. Jeżeli stosujecie te kryteria, to jakie są wagi tych kryteriów, czym się kierujecie? Jednym zwracacie po upływie roku, chociaż odbiór gwarancyjny trwa 3 lata, a innym po 3 latach – mówił radny Kosturkiewicz.

Nie chcemy się kłócić o jedną umowę. Tu chodzi o zasadę, żeby była jednakowa dla wszystkich i o to prosimy, żeby tak było. Żeby dla wszystkich, którzy uczestniczą w grze rynkowej, ta gra była jasna, czytelna i jednolita – dodawał Wojciech Cholewa, przewodniczący komisji rewizyjnej.

Okazało się także, że przedstawione zestawienie nie zawierało wszystkich prac objętych gwarancją. Zabrakło na przykład remontu klimatyzacji na Hali Targowej Gazaris.

Radni przegłosowali wniosek o powrócenie do tego punktu porządku obrad w grudniu i o przygotowanie przez Urząd Miasta wyczerpującej odpowiedzi na temat braku zabezpieczeń gwarancyjnych i braku wyszczególnienia niektórych inwestycji objętych gwarancją.
(KM)

Zobacz także

26 stycznia kolejne Bocheńskie Spotkanie Przedsiębiorców

Burmistrz Miasta Bochnia Magdalena Łacna serdecznie zaprasza na kolejne Bocheńskie Spotkanie Przedsiębiorców, które odbędzie się ...

1 komentarz

  1. Z treści artykułu wynika, że nikt z wypowiadających się , łącznie z Pane BK nie zna się na procesie inwestycyjnym w zakresie co najmniej miernym .Żenada..

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

CAPTCHA
Change the CAPTCHA codeSpeak the CAPTCHA code