Wojciech Cholewa, przewodniczący Komisji Rewizyjnej, zwrócił uwagę na to, że wydatki ponoszone na realizację zadań związanych z promocją miasta przez wydział promocji są identyczne z tymi, jakie magistrat ponosi na zatrudnienie pracowników tegoż wydziału.
Dyskusja na temat relacji kosztów zatrudnienia do zadań, jakie realizuje wydział promocji, pojawiła się, gdy radni zajmowali się tematem kontroli wydatków w tym wydziale bocheńskiego magistratu.
Moje pytanie nie było bezzasadne. Pytanie o płace i pokazanie stosunku, jaki jest w wydatkach wydziału promocji, kosztów osobowych do kosztów organizowania imprez, materiałów promocyjnych, dotacji na cele sportowe, organizacji pozarządowych jest taki, że jedna złotówka wydana na promocję dzieli się pół na pół – zwracał uwagę Wojciech Cholewa.
Wojciech Cholewa wskazał, że 50% kosztuje organizowanie imprez i wszelkie działania, które realizuje wydział promocji zgodnie z założeniami, natomiast kolejne 50% jest wydatkowane na urzędników.
Bardzo jest zaburzona relacja. Promujemy przez ludzi, a ja ich nie widzę. Skorzystałem z opracowania i ponad 1 mln 200 tys. zł jest wydatkowane na wydział promocji. Koszty osobowe są za duże w stosunku do tych wydatków, które są realizowane przez wydział – kontynuował Wojciech Cholewa.
Do kwestii wydatkowania środków Urzędu Miasta Bochnia na pensje dla pracowników wydziału promocji odniósł się Tomasz Przybyło, zastępca burmistrza Bochni.
Wydział promocji zatrudnia naczelnika wydziału, czterech pracowników i dwóch stażystów. Przy czym czterech pracowników jest stałych. Jeden pracownik w wydziale promocji pracuje na część etatu, natomiast kolejny pracownik zajmuje się sprawami pozyskiwania i rozliczania środków zewnętrznych. Proszę mieć na uwadze to, że de facto działalnością promocyjną zajmuje się mniejsza liczba pracowników tego wydziału niż by się mogło wydawać – powiedział Tomasz Przybyło.
KBC24 Bochnia Powiat Region