Strona główna » Wywiady / Opinie » O inwestycjach, solarach i …wątróbkach – mówił wójt Józef Nowak

O inwestycjach, solarach i …wątróbkach – mówił wójt Józef Nowak

Prezentujemy drugą część wywiadu, jaki przeprowadziliśmy z wójtem Gminy Trzciana, Józefem Nowakiem. Tym razem wójt opowiada o najważniejszych inwestycjach, montowaniu solarów na budynkach szkół, odbiorze azbestu i o wątróbkach, które narobiły trochę smrodu.

Bogusław Roguż: Jakie na tą chwilę są 3 sztandarowe inwestycje, jakie zamierzacie wykonać, czy też dokończyć?
Józef Nowak: W tej chwili już po przetargu są te sztandarowe inwestycje, dotyczące rozbudowy wodociągu w gminie, czyli budowa sieci wodociągowej w centrum Trzciany; na odcinku od szkoły w Kierlikówce w kierunku Łąkty Dolnej, do granicy z Łąktą Dolną i przysiółek za kościołem w Kamionnej. Ten przetarg był już rozstrzygnięty na początku marca, zanim ukazała się informacja o tym, że mamy zmniejszoną subwencję. To jest kwota ponad 900 tys. zł. Następna inwestycja, bardzo ważna dla społeczności to jest budowa sali gimnastycznej w Kierlikówce i tutaj również trwały dyskusje, czy nie wstrzymać tej inwestycji z uwagi na niedobory w oświacie. Ta inwestycja była już jednak po przetargu, wykonawca był wybrany. Tu też mamy dofinansowanie ze środków unijnych, bo to jest z programu Rozwoju Obszarów Wiejskich –  z Lokalnej Grupy Działania mamy 150 tys. zł  i 300 tys. zł z Urzędu Marszałkowskiego,  na rozwój bazy sportowej z Ministerstwa Sportu i nasze środki, tj. ponad 700 tys. zł w formie kredytu komercyjnego, który trzeba będzie spłacić. Jest to ostatnia sala gimnastyczna, tylko ta szkoła nie miała sali. Trudno było karać Kierlikówkę, do której chodzą dzieci z 3 miejscowości: Kierlikówki, Ujazdu i Rdzawy. Tych dzieci niestety jest coraz mniej, ale młodzi z wyżu demograficznego wchodzą teraz w wiek prokreacji,  osiadają tu na miejscu i budują domy. Ten rok jest ostatnim rokiem, gdzie nastąpił spadek ilości dzieci. Doszliśmy do dna i teraz pójdziemy w górę. Niemniej jednak te działania, które zaproponował ten zespół powołany przez Radę Gminy trzeba będzie dokładnie rozpatrzyć i rozważyć. Trzecia inwestycja to jest zakup autobusu dla Środowiskowego Domu Samopomocy w Rdzawie, uruchomionego w ubiegłym roku. Dziś uczęszcza tam 35 osób z terenu nie tylko naszej gminy. Ośrodek jest bardzo potrzebny dla osób z orzeczoną grupą inwalidzką. Ci ludzie wyszli z domów, czują się tutaj wspaniale i myślę, że – tak jak mówi kierowniczka – chcieliby nawet w soboty, niedziele i święta tam chodzić.

BR: Co dokładnie robią w tym ośrodku?
JN: Jest tam kilka pracowni: kulinarna, stolarska, agrotechniczna i komputerowa. Jest również ośrodek rehabilitacyjny, gdzie zostały zakupione urządzenia do rehabilitacji, jest zatrudniony rehabilitant, korzystają z tego ludzie w różnym wieku, w zależności od potrzeb. Ośrodek działa od 7:30 do 15:30. Te osoby mają kontakt ze sobą, to jest najważniejsze. Są również spotkania z przedstawicielami Powiatowego Centrum Pomocy Rodzinie, którzy przybliżają przepisy związane z niepełnosprawnością, informują o dotacjach, z jakich mogą korzystać itp. Nie tylko spędzają tam czas, ale także dowiadują się o przepisach, które mogą im pomóc w normalnym życiu. Zakup autobusu obiecałem już w roku ubiegłym, mamy dofinansowanie z Powiatowego Centrum Pomocy Rodzinie, z PFRON-u w wysokości 80 tys. zł. Koszt zakupu takiego autobusu to prawie 220 tys. zł., więc z budżetu daliśmy 130 tys. zł. Już jest po przetargu, autobus jest już przygotowywany i mam nadzieję, że w lipcu będziemy już nim jeździć. Jest potrzebny, bo na razie podopiecznych wozi prywatny samochód.

BR: Będziecie montować panele solarne na budynkach szkół. W ilu szkołach i jak to będzie postępować?
JN: Dzisiaj jeszcze żadna szkoła nie ma zamontowanych solarów, natomiast korzystamy z możliwości sięgania po środki unijne, dlatego przygotowaliśmy projekt związany z montażem tych solarów. Jest to działanie w ramach energii odnawialnej z Małopolskiego Regionalnego Programu Operacyjnego. Wspólnie z gminami, które są stowarzyszone w Związku Gmin Dolnego Dorzecza Raby wystąpiliśmy z takim wnioskiem do Urzędu Marszałkowskiego i dla naszej gminy to jest projekt na ponad 800 tys. zł,  z czego dofinansowanie 85% spodziewamy się uzyskać ze środków unijnych, 15% to środki nasze. Ten projekt dotyczy roku budżetowego 2014, ponieważ nabór wniosków zakończył się teraz w maju. Projektowo spełniliśmy wszystkie warunki, pozwolenie na budowę – bo do solarów jest potrzebne – otrzymaliśmy w starostwie, wniosek został złożony, teraz czekamy na ocenę merytoryczną w Urzędzie Marszałkowskim. Mam nadzieję, że ten wniosek dotyczący kilku gmin ze Związku Gmin Dolnego Dorzecza Raby otrzyma dofinansowanie i w 2014 roku obiekty takie jak Zespół Placówek Oświatowych w Trzcianie, przedszkole w Trzcianie, budynek Szkoły Podstawowej w Kamionnej i Środowiskowy Dom Samopomocy w Rdzawie będą mieć solary. Ponadto we wszystkich szkołach będzie wymiana pieców gazowych starego typu na piece kondensacyjne.

BR: Czy macie już oszacowane oszczędności na ogrzewaniu z tytułu zamontowania solarów?
JN: Jeśli chodzi o centralne ogrzewanie, to tutaj będą niewielkie oszczędności, ponieważ solary dotyczą głównie produkcji ciepłej wody na potrzeby szkoły. To jest w okresie od kwietnia do końca października, wtedy te 2,5 miesiąca w okresie wakacji, w ciągu których szkoła nie działa, są stracone dla odbioru tej wody. Dlatego nie zdecydowaliśmy się montować solarów we wszystkich szkołach tylko w tych, które prowadzą zajęcia w miesiącach letnich. Również tam, gdzie są stołówki, tj. Gimnazjum w Trzcianie na pewno będzie z tego korzystać, przedszkole w Trzcianie – tam jest przerwa tylko 1 miesiąc w okresie wakacji, w Kamionnej w szkole przez całe wakacje odbywają się albo półkolonie dla dzieci, albo przebywają tam oazy i kolonie, które wykorzystują piękne położenie budynku oraz w Środowiskowym Domu Samopomocy ze względu na to, że placówka działa cały rok. Natomiast wymiana pieców starych na kondensacyjne dotyczy wszystkich budynków szkolnych na terenie gminy, bo przez to uzyskuje się duże oszczędności gazowe i płatności za gaz będą niższe. Ponadto na przyszły rok środki finansowe w budżecie gminy ze względu na wskaźnik Rostowskiego, dotyczący relacji pomiędzy dochodami bieżącymi, a wydatkami bieżącymi są ograniczone. Próbujemy sięgać po środki unijne, gdzie albo udział środków własnych jest niewielki, bo dotyczy tylko 15% w Regionalnym Programie Małopolskim, albo w drugim przypadku, kiedy ze środków Kapitału Ludzkiego jest możliwość dofinansowania w 100% likwidacji barier dostępu do internetu. Złożyliśmy kolejny wniosek do Urzędu Marszałkowskiego o zakup 50 komputerów dla osób niepełnosprawnych z terenu gminy, jak również dla jednostek edukacyjnych na terenie gminy (szkoły, biblioteki, świetlice). Jeżeli nam się uda przejść pozytywnie weryfikację w Urzędzie Marszałkowskim, ten projekt będzie sfinansowany w 100% ze środków unijnych. Szukamy takich wydatków, które nie będą bezpośrednio obciążać budżetu gminy, chociaż po 3 latach będziemy musieli płacić ubezpieczenia i przez 2 lata dostęp do internetu dla tych osób, które będą mieć do niego dostęp.

BR: Jak w waszej gminie wygląda odbieranie azbestu? Czy są jakieś środki na nowe pokrycia dachowe?
JN: W programie szwajcarskim tylko w nielicznych sytuacjach można dostać dofinansowanie do zakupu nowego pokrycia dachowego. To jest w sytuacjach, gdzie dochód na 1 członka rodziny jest na bardzo niskim poziomie. Gdy rozmawiałem z kolegami zainteresowanymi tym programem szwajcarskim jest to bardzo mało prawdopodobne, żeby uzyskać dofinansowanie na nowe pokrycie dachowe. My do tego czasu robiliśmy to wspólnie z powiatem. Na początku dofinansowywaliśmy koszty utylizacji eternitu w wysokości 80% gdyż uważałem, że jeżeli coś jest za darmo, to nie jest doceniane, ale potem jak Starostwo przyjęło również program dofinansowania utylizacji eternitu, to wspólnie pokrywaliśmy 100% utylizacji tego eternitu. I tak było przez ostatnie 2 lata. W tym roku niestety starostwo nie przyjęło do budżetu żadnych kwot na utylizację azbestu, niemniej jednak my w swoim budżecie mamy zagwarantowaną kwotę 10 tys. zł, bo to zwykle było w granicach  10 tys. zł rocznie. Również w 100% będziemy finansować utylizację tego azbestu. Rozmawiałem ze starostą i niewykluczone, że od przyszłego roku albo jeszcze w tym roku, jeżeli się ukażą jakieś możliwości finansowe, będzie dofinansowanie ze strony Starostwa, w związku z tym problem azbestu będziemy dalej dofinansowywać.

BR: A jak skończyła się sprawa z wątróbkami? ( W wyłączonej chłodni, sprzedanego zakładu drobiarskiego zostały wątróbki, które z nadejściem wiosny zaczęły się psuć)
JN: Ona się jeszcze nie skończyła. Tzn. skończyła się dobrze dla środowiska, ponieważ po interwencji sąsiadów zgłosiłem sprawę do Wojewódzkiego Inspektora Ochrony Środowiska, do Państwowej Inspekcji Sanitarnej, gdzie poinformowano mnie, że to nie jest ich sprawa. Zakład (Exodus) w lutym ubiegłego roku  dotychczasowi właściciele sprzedali nowym właścicielom wraz z pracownikami, z całym majątkiem. Po 2 dniach okazało się, że nowy właściciel się nie pojawił, a bramy zostały zamknięte i pracownicy zostali właściwie bez możliwości dalszego zatrudnienia i nie wiadomo, kto im ma płacić. Najgorsze było to, że pracownicy nie mogli uzyskać świadectwa pracy, bo nie było właściciela. Przyjechał jakiś przedstawiciel nowego właściciela i obiecał, że właściciel przyjedzie za jakiś czas i że będzie spotkanie z pracownikami. Nie doszło do tego. Potem prawdopodobnie ten zakład został sprzedany następnym właścicielom i dopiero pracownicy na drodze sądowej, przy pomocy adwokata uzyskali rozwiązanie umowy o pracę, świadectwo pracy i mogli zarejestrować się  w urzędzie pracy czy podjąć pracę w innym miejscu.

Zobacz także

Jan Balicki: BKR+ to program umieszczony za pancerną szybką

Na ostatnim posiedzeniu Komisji Zdrowia żywo dyskutowano na temat projektu uchwały w sprawie przyjęcia programu Bocheńska Karta Rodzinna ...

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

CAPTCHA
Change the CAPTCHA codeSpeak the CAPTCHA code