Strona główna » Kultura » Lokacyjne rewelacje w Muzeum

Lokacyjne rewelacje w Muzeum

W czwartkowe popołudnie w Muzeum im. Stanisława Fischera, mieszkańcy Bochni spotkali się z profesorem Bogusławem Krasnowolskim. Jak wspominaliśmy w zaproszeniu na to Czwartkowe Spotkanie, profesor Krasnowolski jest wybitnym specjalistą w zakresie analizy układów urbanistycznych regionu małopolski.

Jest także współautorem opracowania “Bochnia. Studium historyczno – urbanistyczne” (Kraków 1983-1984), zrealizowanego wspólnie ze Zbigniewem Beiersdorfem. Jest też autorem doskonalej dwutomowej publikacji pt. Lokacyjne układy urbanistyczne na obszarze Ziemi Krakowskiej w XIII i XIV wieku (Kraków 2004). Charakteryzuje w niej poszczególne miasta w szerokim kontekście chronologii procesów osadniczych i typologii układów urbanistycznych, w tym także lokacyjny układ urbanistyczny Bochni.
W swoim wykładzie opowiadał o znaczeniu działań Bolesława Wstydliwego, nie tylko na polu lokacji miast. Wspominał o jego zasługach przy kanonizacji, pierwszego patrona świętego Stanisława ze Szczepanowa, która odbyła się w Asyżu, ale także o politycznych zdolnościach władcy przy współpracy np. z Węgrami. Lokowanie miast w okresie lat 50 XII było konsekwencją najazdów tatarski i dosyć burzliwych dziejów ziem małopolski, które kończyły się dużymi zniszczeniami, a to z kolei pozwalało miastom powstawać na nowo. Profesor Krasnowolski mówił o swojej i Zbigniewa Beiersdorfa hipotezie pierwszej lokacji Bochni, która w schemacie różniła się nieco od istniejącego stanu rzeczy, który wprowadził, prawie wiek później, Kazimierz Wielki.

– Otóż rynek przy, którym się znajdujemy, jeszcze na początku wieku XV był określany jako nowy rynek, a więc nie dawno wytyczony, czyli chyba nie w czasach Bolesława Wstydliwego. Można by przypuszczać, że ten grzbiet niezbyt wysokiego wzgórza, był cały ujęty przez układ urbanistyczny, zorientowany do placu, na którym znalazłby się pierwszy kościół św. Mikołaja, mniejszy od obecnego. Nawiasem mówiąc „wezwanie” św Mikołaja jest bardzo charakterystyczne dla skupisk miejskich, gdyż Mikołaj był patronem kupców. W obrębie tego placu (na samym jego dole od strony wschodniej- przyp red.) byłby także najstarszy szyb Sutoris, a gdzieś pomiędzy tymi dwoma punktami pewnie były kramy kupieckie. Bolesław Wstydliwy obiecywał budowę sukiennic, które dawały ogromne możliwości rozwojowe. Rynek na pewno nie wyglądał tak jak dziś i myślę, ze była to regulacja z czasów Kazimierzowskich, który stworzył miasto górnicze, miasto salinarne.

Dalsze rozważania profesora, który porównywał wiele miejscowości i opisywał systemy lokacyjne, prowadziły nieuchronnie do Kazimierza Wielkiego. W tej części opowiadał o przemyślanej polityce osadniczej króla, który zasiedlał i zagęszczał obszary nadgraniczne od Nowego Targu po Krościenko. Zwrócił także uwagę na pierwsze wskazania estetyczne dotyczące lokowania i budowania miast. A znane przysłowie o królu strawestował następująco: Kazimierz zastał Kraków kamienno – drewniany a zostawił ceglany. Nie sposób było w tym wywodzie ominąć w Bochni.

– Kazimierzowska regulacja Bochni. Bardzo liczne przywileje dla górników, fundacja szpitala, organizacja opieki socjalnej, wydaje się, że to wszystko powoduje, że układ urbanistyczny zostaje prze regulowany. Powstaje dzisiejszy rynek, a odcięta murem obronnym od strony zachodniej, dawna część miasta staje się przedmieściem, w obrębie którego rozwijał się ten zespół górniczego szpitala.

Podobnym przykładem zmiany anachronicznego układu miejskiego jest Stary Sącz lokowany przez Bolesława Wstydliwego, ale jako miast klasztorne, z ufundowanym przez św. Kingę klasztorem Klarysek, którego układ nawiązywał do miast węgierskich.
(BR)

Zobacz także

Narodowe czytanie Balladyny

W sobotę 5 września miała miejsce 9. edycja Narodowego Czytania w Bochni. Tym razem jako scenerię wybrano ...

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

CAPTCHA
Change the CAPTCHA codeSpeak the CAPTCHA code