Strona główna » Wywiady / Opinie » Jan Balicki: BKR+ to program umieszczony za pancerną szybką

Jan Balicki: BKR+ to program umieszczony za pancerną szybką

Na ostatnim posiedzeniu Komisji Zdrowia żywo dyskutowano na temat projektu uchwały w sprawie przyjęcia programu Bocheńska Karta Rodzinna na terenie gminy Miasta Bochnia. Co sądzi na temat projektu uchwały radny Jan Balicki, który wraz z radnymi z Klubu PiS przygotował pierwotny projekt znany pod nazwą Bocheńska Karta „Rodzina +”?


Po przedstawieniu projektu programu Bocheńska Karta Rodzinna przez Roberta Hołdę, jednego z ekspertów opracowujących projekt głos zabrał radny Jan Balicki.

Co do współpracy nad tym projektem to prawdopodobnie mamy różne wyobrażenia, bo być może pan dyrektor jest bardzo zadowolony z tej współpracy nad państwa projektem natomiast ja prezentuję w tym względzie diametralnie odmienne stanowisko. Z naszego punktu widzenia sposób współpracy, który zaproponowała w tym momencie strona rządząca jest wzorem tego jak nie powinno się współpracować w przygotowaniu zwłaszcza programów inicjatywnych, które są programami wnoszonymi przez radnych. Nie będę tego wątku szerzej rozwijał, dlatego że na sesji wyraziłem z uzasadnieniem dość dużo na ten temat.

Powiem tylko tak, bardzo byłbym ciekawy opinii członków komisji rodziny i zdrowia na temat naszego proponowanego projektu, gdyby choć te 15 minut, które pan prezentował swój program umożliwiono autorom Bocheńskiej Karty Rodzina +. Niestety stało się tak jak się stało. Mimo naszego oświadczenia, mieliśmy nadzieję, że do problemu wrócimy, że będzie można podejść  do pracy nad programami równolegle, ale okazało się że byliśmy w dużym błędzie. Bo owszem mogliśmy o programie BKR+ rozmawiać, ale na zasadzie takiej, że to swojego rodzaju program umieszczony za szybką pancerną, na który można sobie było popatrzeć, do którego można było się odnieść, natomiast nie wolno było tknąć. I to co pan powiedział o współpracy to dotyczyło tylko i wyłącznie przedstawionego przez państwa projektu, który też ma niewiele wspólnego z tym co my przygotowywaliśmy. W zasadzie państwo powieliście rozwiązanie nowosądeckie z bardzo niewielkimi zmianami. Natomiast nasz projekt był kompilacją różnych zapisów z różnych miast.

I gdyby w tym momencie przyszło dokonać takiej krótkiej oceny tego to powiem tak: w tej uchwale forma przerosła treść. Praktycznie rzecz biorąc to co było sednem programu czyli obok beneficjentów, informacja co jest przedmiotem tej korzyści zniknęła. Ja bym to porównał do dwóch obrazów. Jest przygotowany obraz dotyczący pomocy bocheńskim rodzinom. My przygotowaliśmy pewne ramy prawne, może surowe, może niezbyt pięknie ozdobione, ale praktycznie zawierające wszystkie te elementy, o których pan mówił – dotyczące tego kogo ma dotyczyć projekt, w jaki sposób można się do niego włączyć, na jakich zasadach itd. Przedstawiliśmy – i to jest bardzo istotne – w formie szkicu, ale dość precyzyjnie kto i na jakich zasadach będzie mógł z tego skorzystać, i przedstawiliśmy pewne kroki jakie należało by podjąć i co należy zrobić, żeby można się było się dowiedzieć ile ten obraz będzie kosztował.

Natomiast Państwo przedstawiliście również ramy obrazu, może ładniejsze, może więcej ornamentów mają, natomiast zastosowaliście duże passepartout, które wyeliminowało rodziny z jednym i z dwójką dzieci z programu. I w dodatku zamiast informacji co będzie przedmiotem, co będzie treścią tego obrazu państwo w załącznikach do uchwały napisaliście, że co będzie namalowane to się dowiecie jak wam burmistrz przygotuje.

I o ile na taki projekt by można było przystać jak to jest w Nowym Sączu, że pojawiła się uchwała kierunkowa i po dwóch miesiącach ukazała się uchwała z programem, to po siedmiu miesiącach w zasadzie wracania do źródła, co do tego co jest przedmiotem programu – i mówię tutaj także o sobie – to jest drwina. Dlatego że dalej nikt z nas nie wie co w tym programie jest – piękne ozdobniki, co będzie trzeba sobie napisać, jak będzie wyglądał wniosek, jak będzie wyglądała naklejka. Mnie to żywo przypomina sytuacje z PRL-u otrzymania mieszkania ze spółdzielni – trzeba napisać wniosek, przyjmą na kandydata, potem jak się zostanie kandydatem, to będzie uroczyste przyjęcie na członka, potem się uroczyście wciągnie na listę przyjęć, tylko się jeszcze nie buduje a mieszkania jak nie było tak nie ma.
[…]

Proszę państwa to nie jest kwiecień kiedy składaliśmy projekt, to jest końcówka listopada. W programie jest zapisane 1 stycznia program wchodzi w życie. Dzisiaj tak na dobrą sprawę w normalnie funkcjonującej instytucji przy tego typu programach to się powinno dopinać szczegóły, jak wyglądają formularze, czy są nalepki, czy mamy tyle kart, czy jest informacja przekazana mediom, czy jest informacja przekazana potencjalnym beneficjentom a my mamy obietnice tego, że pan burmistrz pan burmistrz nam w grudniu w najlepszym przypadku powie. Kiedy będzie chciał coś zmienić w ulgach w BZK czyli w autobusach to tam trzeba zmienić uchwałę czyli najwcześniej w grudniu się dowiemy. A tak na dobrą sprawę jeżeli takie są zamiary by te ulgi się pojawiły to burmistrz powinien już dzisiaj mieć to wszystko gotowe. Bo za dwa tygodnie czy za trzy jak się spotkamy kolejny raz na komisjach to powinniśmy to analizować. A przede wszystkim byłoby to uczciwe, bo moglibyśmy zobaczyć czy obiecujemy piękne opakowanie czy obiecujemy mieszkańcom i rodzinom konkret.

Ja mam poważne obawy, że my oferujemy piękne opakowanie, w którym znajdą się te świadczenia, które do tej pory miasto świadczyło poprzez swoje placówki w ramach normalnych działań biznesowych obejmujących takie czy inne działania tylko że dolepimy do tego szyld, stworzymy platformę gdzie można będzie znaleźć w jednym miejscu informacje i to jest tyle – mówił na posiedzeniu komisji radny Jan Balicki.

Użyję tego samego porównania co pan radny przywołał, obraz ma bardzo konkretną ramę, bezwzględnie rama jest na tyle mocno zbudowana czyli ten program i regulamin, że wypełnianie tego obrazu należy zostawić władzy wykonawczej czyli burmistrzowi miasta. Natomiast co do passepartout czyli obcięcia rodzin z jednym dzieckiem  i z dwójką dzieci to widzicie państwo sami na tych tabelach jakie są skutki finansowe potencjalnie przy założeniu że obejmujemy programem rodziny z jednym lub dwójką dzieci. Oczywiście jeżeli nasze miasto byłoby na to stać to moglibyśmy mieć i za darmo wodę, za darmo ścieki i służbę zdrowia i komunikację, basen i halę sportową i kino i wszystko. Natomiast nas na to nie stać. Jesteśmy samorządem takim a nie innym, z takim a nie innym budżetem […]. W związku z tym rozmawiamy o realiach a nie o programach, które chciały by zmienić wiele, natomiast rozbiją się o skały i rafy brutalnej rzeczywistości. A brutalna rzeczywistość jest taka, że zapisywanie pewnych rzeczy w programie, który przygotował klub Prawa i Sprawiedliwości było nierealne od początku […].

Spór o rodziny wielodzietne możemy toczyć jeszcze miesiącami. Pozwólmy się temu urodzić . Powtórzę opinię wszystkich dyrektorów, którzy byli obecni na ostatnim posiedzeniu komisji zdrowia – pozwólmy zafunkcjonować temu programowi, zapisaliśmy w nim, ze po pół roku się dowiemy jakie są jego efekty […].

Nie zmienia to faktu, że rzeczywiście płótno w tej chwili nie zostało jeszcze zamalowane, ale nie zmienia to też faktu, że dyrektorzy wszystkich jednostek nie przedłożyli już burmistrzowi konkretnych propozycji. Burmistrz je w tej chwili analizuje. Każda z jednostek miała obligatoryjnie przedłożyć pewne zestawienia, niektóre jednostki nie zdążyły jeszcze zrobić odpowiednich wyliczeń finansowych. Burmistrz jeszcze czeka na te wyliczenia, ale to nie jest tak, że malarz poszedł sobie na bok a rama została, jest tylko naciągnięty blejtram – próbujemy to zamalować – odpowiedział Robert Hołda, jeden z ekspertów opracowujących „projekt Bocheńska Karta Rodzinna”.

(at)

Zobacz także

Adam Korta: To było nielegalne zajęcie pasa drogowego

Podczas tegorocznych Dni Bochni, na ul. Rynek (od strony Muzeum) zostały ustawione punkty gastronomiczne. Według prawa, powinna być ...

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

CAPTCHA
Change the CAPTCHA codeSpeak the CAPTCHA code