Strona główna » Więcej wiadomości » Co podlewamy i za ile?

Co podlewamy i za ile?

Wielu z mieszkańców Bochni bulwersuje fakt podlewania placu Okulickiego, na którym rosną uschnięte drzewa i zamiast trawy chwasty. Zapytaliśmy prezesa BZUK Sławomira Kołodzieja, ile to nas podatników kosztuje?

Zacznijmy jednak od początku. BZUK ma podpisaną z miastem umowę na utrzymanie zieleni w mieście. Kwota jaka jest zawarta w umowie oscyluje w granicach 700 – 800 tysięcy złotych. W ramach tej umowy BZUK kosi trawę, wywozi suche liście, ale też obsadza wszystkie miejskie rabatki, te na placu Turka i na rynku i pod pomnikiem generała. Oczywiście realizacja rekultywacji placu objęta jest osobną umową.

No i przyznać trzeba, że w tym przypadku wykonawca miał pecha. Po pierwsze drzewa zasadzono w czerwcu, a nie tak, jak nakazywałby rozsądek w kwietniu, tyle że w kwietniu dopiero zaczynało się mówić o tym projekcie. W związku z tym niefortunnym terminem obsadzeń, niektóre drzewa uschły. Prezes mówi jednak, że te uschnięte drzewa będą wymienione jeszcze w tym roku, prawdopodobnie we wrześniu. Jeśli zaś chodzi o trawę, została posiana dokładnie wtedy, kiedy nadeszły największe upały. I pomimo podlewania rano i wieczorem, zamiast niej wyrosły chwasty. Ale i w tym przypadku sianie będzie powtórzone we wrześniu. Bo wiedzieć trzeba, że miasto nie przelało na konto Zakładów pieniędzy za całość wykonanego zadania, pozostawiając jeszcze ostatnią transzę, która zostanie wypłacona po odbiorze prac.
(BR)

Zobacz także

Z diesla na LNG, czyli kluczowy ruch w transportowej wadze ciężkiej

Ciężarówki zasilane dieslem to standard zarówno w Polsce, jak i Europie, gdzie stanowią one ponad 97 proc. Tymczasem ...

1 komentarz

  1. A czego tych dziwnych ludzi nie bulwersuje? Byłem w różnych miejscach w Polsce na świecie ale tak dziwnych ludzi jak w Bochni to nie ma nigdzie.

Pozostaw odpowiedź Paweł Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

CAPTCHA
Change the CAPTCHA codeSpeak the CAPTCHA code