Strona główna » Wywiady / Opinie » Baloniarze na pływalni w Proszówkach

Baloniarze na pływalni w Proszówkach

Od rana do Proszówek zjeżdżają się baloniarze z całej Polski i z zagranicy, aby wziąć udział w XX Krakowskich Zawodach Balonowych, które są częścią Balonowego Pucharu Polski i Pucharu Unii Europejskiej „ Niebo Otwartej Europy”. My zapytaliśmy Marka Michalca dyrektora imprezy i Marka Sionkowskiego, o zasady rozgrywania zawodów, o to co w lataniu jest ważne, jak zostać pilotem balona i czy ten sport jest bezpieczny.

Wszystko sprowadza się do precyzji. Przed zawodami ich uczestnicy spotykają się z metrologiem, aby poznać szczegółową prognozę pogody. Wiatry bada się za pomocą balonika wypełnionego helem zaopatrzonego w specjalne urządzenie dzięki, któremu można go śledzić. Pomiar dokonywany jest najpierw co 50 metrów, a potem co sto ( balony latają na wysokości nawet do 1000 m). Ustala się dzięki temu na jakiej wysokości, z jakich kierunków i z jaką siłą wspomniane wiatry wieją. Wtedy podejmuje się pierwszą decyzję, czy w ogóle można lecieć. Nie można, kiedy wiatr wieje z prędkością większą niż 7 m/s na dole, bo w górze to nie ma dużego znaczenia, natomiast start i lądowanie muszą się odbywać przy słabym wietrze. Dzięki badaniom można zobaczyć tylko pewne tendencje, gdyż warunki pogodowe są zmienne. Posiadając dane o pogodzie, sędziowie ustalają rodzaje konkurencji, które zawsze sprowadzają się do precyzji lotu. Wybiera się jakiś cel, do którego trzeba dolecieć, albo znaleźć się jak najbliżej niego. Miejsce startu jest indywidualne lub wspólne, wybrane na podstawie kierunków wiatru. Pilot lub komisja ustalają cel do którego balon ma dolecieć, poprzez ustalone punkty pośrednie. Marka Michalca, dyrektora zawodów zapytaliśmy o urządzenie o tajemniczej nazwie logger.

To jest urządzenie, które zapisuje trajektorię lotu. Później odtwarza się to w komputerze i pokazuje, w którym miejscu, na jakiej wysokości i w jakim czasie byłeś. Czas w niektórych konkurencjach ma znaczenie, ale w większości nie.

Jest taka przewrotna rzecz w baloniarstwie, że minimum dystansu ustala się, kiedy wiatr najbardziej wieje, a maximum dystans, jak wieje najmniej. Czyli, jak słabo wieje ustala się maximum dystans, bo trudniej jest wtedy przelecieć długi odcinek. Sędziowie patrzą, gdzie by tu pilotom dołożyć i utrudnić zadanie.

Czy trudno zostać pilotem balona?
Nie, trzeba przejść badania lotnicze, które są naprawdę łatwe. Potem kurs teoretyczny i praktyczny, zdać państwowe egzaminy i można latać.

Ile trzeba praktycznie przelatać?
Teraz jest to około dwudziestu lotów – mówił Marek Michalec.

W trakcie szkolenia, a i później w czasie latania, najważniejsza jest meteorologia, bo cały ten sport opiera się na warunkach pogodowych. Żeby było bezpiecznie trzeba wiedzieć, kiedy można polecieć, kiedy można lądować, a kiedy się w ogóle za to nie zabierać. Czasem jest taka pogoda, kiedy jest pewna presja i chęć, żeby polecieć, i wtedy trzeba znaleźć taką granicę, której nie wolno przekroczyć ze względów bezpieczeństwa – kontynuował Marek Sionkowski.

A potem opowiadał o lądowaniu, które jest specyficzne, bo kosz nie ma podwozia i to jest zawsze uderzenie. Kosze robione są z wikliny i choć były próby, robienia ich z innych materiałów, to okazuje się, że owe materiały były albo zbyt twarde i słabo amortyzowały, albo zbyt miękkie i po prostu pękały. Wiklina ma idealną sprężystość. Loty odbywają się rano, kiedy wychłodzone po nocy powietrze jest spokojne, ale lądowanie powinno być w okolicach godziny dziesiątej, dotyczy to okresu od maja do września. Po tej godzinie słońce podgrzewa powietrze, co wywołuje termikę i trudno przewidzieć co się będzie działo w powietrzu. Po południu można latać od siedemnastej, do zachodu słońca. Są też loty nocne, ale lądowanie musi się odbyć po wschodzie słońca. W czasie lotu balonem najważniejsza jest koncentracja, na pogodzie i w przypadku zawodów, kiedy startuje wiele balonów, na innych zawodnikach.

W balonie znajdują się cztery butle z gazem o pojemności około 45 litrów, a na każdą godzinę jest potrzebna jedna. Lata się na gazie propan butan, lub na samym propanie, który jest bardziej kaloryczny i dzięki temu można uzyskać lepsze osiągi. Załoga składa się z czterech osób. Taka ekipa potrzebna jest przede wszystkim do postawienia balona, ale także po skończonym locie do jego złożenia. Konstrukcja balona wykonana jest z kewlaru, a powłoka z materiałów niepalnych, a topliwych, dzięki czemu balon nie zapali się przez przypadek. Już od połowy lotu balonem do jakiegoś celu, trzeba przewidywać miejsce lądowania i zwracać szczególną uwagę na lasy i linie energetyczne. W Polsce lataniem balonami zajmuje się około stu załóg. W Pucharze i Mistrzostwach Polski mogą brać udział również załogi z zagranicy.

Na koniec warto wspomnieć o konkursie plastycznym dla dzieci zorganizowanym przy okazji zawodów, a którego efekty można oglądać na sali gimnastycznej Zespołu Szkół Gminnych w Proszówkach. Już dziś po południu odbędą się zawody modelarstwa balonowego, a Aeroklub Krakowski we współpracy z Muzeum Historii Fotografii w Krakowie w trakcie trwania zawodów zorganizuje plener fotograficzny o tematyce balonowej. Najlepsze zdjęcia wykonane podczas pleneru będzie można oglądać po zawodach na wystawie Muzeum Historii Fotografii.
(BR) (Rysunek: Klaudia Sobiecka z Łapczycy)

Zobacz także

Jan Balicki: BKR+ to program umieszczony za pancerną szybką

Na ostatnim posiedzeniu Komisji Zdrowia żywo dyskutowano na temat projektu uchwały w sprawie przyjęcia programu Bocheńska Karta Rodzinna ...

2 komentarze

  1. No i pogoda niestety zrobiła baloniarzy w …balona 🙂

  2. Pomyślcie o organizatorach…. Jarek SZACUN!!!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

CAPTCHA
Change the CAPTCHA codeSpeak the CAPTCHA code